Danuta Tkacz - main photo

Za wcześnie, by się żegnać... Pomocy!

Fundraiser goal: Leczenie wspomagające walkę z nowotworem

The fundraiser includes alternative therapy

Fundraiser organizer:
Danuta Tkacz, 56 years old
Grodków, opolskie
Nowotwór złośliwy pęcherzyka żółciowego
Starts on: 4 August 2020
Ends on: 7 September 2020
PLN 68,797(46.29%)
Donated by 1505 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie wspomagające walkę z nowotworem

The fundraiser includes alternative therapy

Fundraiser organizer:
Danuta Tkacz, 56 years old
Grodków, opolskie
Nowotwór złośliwy pęcherzyka żółciowego
Starts on: 4 August 2020
Ends on: 7 September 2020

Niestety, musimy przekazać smutne wieści. Pani Danuta, przegrała walkę z chorobą. Nowotwór okazał się silniejszy. 

Wszystkim zaangażowanym w jej wspieranie, dziękujemy za pomoc i zaangażowanie. To dzięki Wam towarzyszyło nam światełko nadziei.

Łącząc się w bólu z Rodziną i bliskimi, składamy najszczersze kondolencje.

Fundraiser description

Jestem zrozpaczona, widząc kosztorys leczenia mamy. Taka kwota przechodzi ludzkie pojęcie. Nigdy bym nie pomyślała, że życie może mieć tak wysoką cenę. Przecież zwyczajni ludzie nie dysponują takimi środkami, dlatego nie mam wyjścia i proszę o pomoc!

Danuta Tkacz

Wiadomość o chorobie nigdy nie pojawia się w dobrym czasie, tym bardziej, jeśli poważnie zagraża życiu. Moja mama zachorowała na raka złośliwego pęcherzyka żółciowego. Przy niej zawsze czuję się dzieckiem, przy niej czuję się bezpiecznie, a teraz czuję też strach, jak długo będzie mi dane cieszyć się jej obecnością...

Świadomość choroby przytłacza, nie pozwala spokojnie spać, normalnie oddychać. Od dnia diagnozy wiedziałam, że nie pozwolę jej odejść, zrobię, co tylko się da, by mama, jak najdłużej była ze mną. Leczenie, które do tej pory przeszła, nie przyniosło oczekiwanego rezultatu, ale to nie znaczy, że się poddamy! 

Danuta Tkacz

Obecnie mama jest leczona w prywatniej klinice. Dzięki niemu może odzyskać siły, by dalej walczyć z rakiem. Niestety 3-miesięczne koszty tego leczenia są ogromne i przekraczają nasze możliwości finansowe.

Boję się, okrutnie się boję... Trudno pogodzić się z myślą, że jeśli nie uda się zebrać pieniędzy na leczenie, mogę stracić mamę... Że to mogą być jedne z ostatnich naszych wspólnych chwil. Proszę, pomóż mi, bo tylko z Twoją pomocą może się udać!

Adrianna - córka

Na facebooku jest uruchomiona strona z licytacjami dla Mamy - przejdź TUTAJ (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 30
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Paweł
    Paweł
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10

    Bedzie dobrze 😉