Danuta Wieruszewska - main photo

Los nie był łaskawy dla Danuty. Tylko z Twoją pomocą może się odmienić!

Fundraiser goal: Zakup schodołazu, leki, art.hig, opłata za najem mieszkania i opiekunki na 6 msc

Fundraiser organizer:
Danuta Wieruszewska, 61 years old
Siedlce, mazowieckie
Następstwa zawału mózgu - porażenie połowiczne lewostronne
Starts on: 5 July 2024
Ends on: 10 January 2026
PLN 3,051(9.44%)
9 days leftStill needed: PLN 29,274
DonateDonated by 20 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0257618
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0257618 Danuta
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Danuta a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Zakup schodołazu, leki, art.hig, opłata za najem mieszkania i opiekunki na 6 msc

Fundraiser organizer:
Danuta Wieruszewska, 61 years old
Siedlce, mazowieckie
Następstwa zawału mózgu - porażenie połowiczne lewostronne
Starts on: 5 July 2024
Ends on: 10 January 2026

Fundraiser description

Zawsze starałam się być osobą aktywną i samodzielną. Pracowałam i wiodłam szczęśliwe życie. Niestety, kilka lat temu wszystko posypało się jak domek z kart, a los niespodziewanie zabrał mi zdrowie, ukochanego mężczyznę i nadzieję na powrót lepszych czasów!

Moje problemy zdrowotne zaczęły się na początku 2019 roku, kiedy doznałam udaru. To był prawdziwy koszmar! Diagnozy lekarzy nie napawały optymizmem. Usłyszałam wtedy, że nigdy nie wstanę z łóżka!

Nie mogłam uwierzyć w tak czarny scenariusz. Kiedy trafiłam na oddział rehabilitacyjny, rozpoczęłam intensywne ćwiczenia, a zarazem walkę o powrót do sprawności. W końcu udało mi się nie tylko wstać, ale zacząć chodzić z pomocą kuli! Była to pierwsza oznaka mojej samodzielności! Niestety, szczęście nie trwało długo…

Okazało się, że udar był tylko początkiem piekła. W październiku 2019 roku, mój partner Andrzej, po wielu latach leczenia przegrał walkę z rakiem płuc. Byłam zdruzgotana, bo zawsze był dla mnie ogromnym wsparciem. Została mi tylko moja ukochana córka. Oprócz niej nie mam już nikogo…

Choroby moja i Andrzeja generowały duże wydatki. Szybko pojawiły się problemy finansowe. Potem, po jego śmierci, było jeszcze gorzej… Musiałam wyprowadzić się z domu, w którym razem mieszkaliśmy. Moja córeczka, która sama zmaga się z problemami zdrowotnymi, pomogła mi znaleźć mieszkanie i zorganizowała przeprowadzkę. Wierzyłam, że wszystko w końcu zacznie się układać. Tak bardzo się myliłam…

Kiedy życie wreszcie powoli zaczynało wracać na dobre tory, nieszczęśliwie przewróciłam się i złamałam biodro. Konieczna była operacja. Potem przez długi czas leżałam w łóżku. Efekty mojej wcześniejszej rehabilitacji przepadły i znów musiałam zacząć wszystko od nowa!

Dzięki Waszej pomocy dokonałam czegoś, co wydawało mi się niemożliwe – wróciłam do intensywnych ćwiczeń rehabilitacyjnych i znów mogłam się poruszać! Jestem Wam za to niezmiernie wdzięczna! Niestety, ponownie muszę zwrócić się z prośbą o wsparcie…

Moja renta jest niewielka, a potrzeby wciąż rosną. Leki, wynajem mieszkania, opłacenie opiekunki, bez której nie dam rady funkcjonować… Wydatki zaczęły przekraczać moje możliwości. Bardzo pomocny byłby dla mnie także schodołaz, jednak na ten moment mogę o nim tylko pomarzyć. Wierzę, że z Waszą pomocą będę mogła dalej walczyć o swoją sprawność. Będę wdzięczna za każdą wpłatę!

Danuta

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    MrsKrysia

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    zdrowia

  • Galon
    Galon
    Share
    PLN 10
  • Agnieszka
    Agnieszka
    Share
    PLN 200

    Trzymajcie się dziewczyny!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200