Danuta Wyrwa - main photo

To już trzecia wznowa i trzecia linia leczenia… Pomóż mi walczyć!

Fundraiser goal: Zakup inhalatora wodoru, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Danuta Wyrwa, 46 years old
Rawicz, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 10 February 2026
Ends on: 10 May 2026
PLN 17,515(65.86%)
Still needed: PLN 9,081
DonateDonated by 183 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0256685
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0256685 Danuta
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Danuta a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Zakup inhalatora wodoru, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Danuta Wyrwa, 46 years old
Rawicz, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 10 February 2026
Ends on: 10 May 2026

Fundraiser description

Sama wykryłam guza. Natychmiast zgłosiłam się do lekarza i na USG. A kiedy już to zrobiłam – ruszyła onkologiczna procedura. Walczę z rakiem piersi od lipca 2019 r.

Chemia, mastektomia, chemia uzupełniająca, radioterapia. To wszystko wydawało się złym snem. A jednak to była moja rzeczywistość. Miałam zaledwie trzy miesiące przerwy, kiedy mogłam wierzyć, że najgorsze już za mną i to koniec cierpienia. Wtedy nastąpiła pierwsza wznowa.

Potrzebna była druga operacja. Później brachyterapia i kolejna dawka chemii. Niestety – skutkiem brachyterapii było poparzenie. Długo borykałam się z martwicą skóry. W końcu rana się zagoiła. To znów były płonne nadzieje. Spokój trwał zaledwie kilka miesięcy, nim przyszła kolejna wznowa.

Od tamtego czasu nieprzerwanie jestem na chemioterapii. W trakcie cyklu znów otworzyła się rana – żywa, otwarta rana po mastektomii. Nie daje o sobie zapomnieć. Przejmujący ból towarzyszy mi każdego dnia i utrudnia normalne funkcjonowanie.

Danuta Wyrwa

Ostatni cykl trwa od ponad roku. Od ponad roku przyjmuję chemię, która wyniszcza i osłabia mój organizm. To dla mnie niezwykle trudny czas. Lekarze nawet nie wypowiadają się na temat rokowań. Jestem teraz na trzeciej linii leczenia, a tymczasem wisi nade mną widmo przerzutów.

Niedawno dowiedziałam się o inhalatorze wodoru. Dobrze dotlenia organizm i wspomaga chemioterapię. Jest to coś, czego potrzebuję. Chwytam się każdej nadziei i każdej metody, która może ulżyć mi w cierpieniu. 

Mam męża i trzy córki. Dwie młodsze mają tylko siedemnaście i czternaście lat. Potrzebują jeszcze mamy. Chcę być obecna w ich życiu. Chcę widzieć, jak dorastają. Chcę towarzyszyć im podczas balów studniówkowych i odbierania świadectw. Chcę jeszcze długo cieszyć się wspólnymi chwilami z mężem.

Dlatego jeśli możecie mnie wesprzeć – proszę, zróbcie to. Będę wdzięczna za wszystkie wpłaty, udostępnienia i słowa wsparcia. Inhalator ulży mi w fizycznym cierpieniu, ale Wasza obecność doda mi mentalnych sił. Mam dla kogo walczyć i nie mogę się poddać!

Danuta

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

    ❤️

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Zuzanna Ratajczyk
    Zuzanna Ratajczyk
    Share
    PLN X
  • Budownictwo Plewa
    Budownictwo Plewa
    Share
    PLN 2,000

    Danka trzymaj się cała firma Cię wspiera

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50

    Zdrowia!