
Okrutny zwrot w walce z chorobą❗️Nie zdążyliśmy – mój syn przestał chodzić❗️
Fundraiser goal: Zakup wózka inwalidzkiego
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Zakup wózka inwalidzkiego
Fundraiser description
Życie mojej rodziny zmieniło się całkowicie w momencie usłyszenia diagnozy syna.
Dystrofia mięśniowa Duchenne’a. Rzadka, nieuleczalna choroba genetyczna, która z dnia na dzień odbiera mu siły, zdolność poruszania się, oddychania, samodzielnego życia…
Słyszałam o dzieciach z tą diagnozą i ich rodzicach, którzy całą swoją energię poświęcają na uzbieranie kosmicznej sumy na leczenie – terapię genową. Byłam gotowa na to, że następne kilka lat będzie wyglądać właśnie w ten sposób. Wiedziałam, że będę prosić o każdą cegiełkę, jeśli na końcu tej drogi czeka na mojego syna lek…

Niestety, rzeczywistość okazała się wyjątkowo okrutna... W ostatnim czasie stan zdrowia synka uległ nagłemu pogorszeniu. Dania stracił zdolność samodzielnego chodzenia… Z dnia na dzień jego świat skurczył się do czterech ścian.
Najgorsze jest to, że nie kwalifikuje się już do terapii genowej...
To był ogromny cios... Ale to absolutnie nie jest koniec naszej drogi. Nie poddajemy się! Danylo żyje, czuje i chce brać z życia jak najwięcej. Potrzebuje więc stałej rehabilitacji, by utrzymać jak najwięcej umiejętności oraz specjalistyczne sprzęty.
Dzisiaj stoi przed nami niezwykle pilna potrzeba: zakup specjalistycznego, aktywnego wózka inwalidzkiego o podwyższonej funkcjonalności. Dotychczasowy wózek przestał spełniać swoje zadanie, jest już za mały...

Taki wózek to dla Danylo jedyna szansa na zachowanie niezależności, powrót do rówieśników i kontynuowanie nauki w szkole. Bez niego mój syn zostanie uwięziony w domu w wieku zaledwie 11 lat...
Z całego serca proszę Was o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie to dla synka krok w stronę sprawności i zwyczajnego, dziecięcego życia, na które tak bardzo zasługuje. Nie pozwólmy, by choroba odebrała mu wolność i kontakty z rówieśnikami!
Iryna, mama