
Ze łzami w oczach mogliśmy tylko szeptać: „Walcz braciszku”
Fundraiser goal: Półroczna rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Półroczna rehabilitacja
Fundraiser description
Darek jest ukochanym synem, dobrym przyjacielem i naszym najmłodszym bratem. Prawdą jest, że w naszym życiu dobre są tylko chwile. Niestety teraz dla naszej rodziny te chwile są bardzo trudne, czasem wręcz niemożliwe do przeżycia…
Nasz brat ma 37 lat i wiele marzeń do zrealizowania. Jest dobrym człowiekiem, chętnie pomagającym innym. To zapalony wędkarz, który wypuszcza wszystkie złowione ryby z powrotem do wody.
Dlatego tym bardziej nie możemy pogodzić się z tragedią, która go spotkała, a potem zamieniła się w piekło!
22 czerwca br. Darek uległ bardzo ciężkiemu wypadkowi, za który możemy winić tylko zły los. Doznał urazu głowy, w wyniku czego powstał krwiak, który zagrażał jego życiu! Lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej, a potem przeprowadzono operację głowy.

Wszystko przebiegało pomyślnie, a po kilku dniach Darek został wybudzony ze śpiączki. Powoli zaczęliśmy odczuwać ulgę i coraz bardziej ośmielaliśmy się wierzyć, że sytuacja jest opanowana, a naszemu bratu nic już nie grozi.
I wtedy nagle, bez żadnego ostrzeżenia wdała się SEPSA! Stan Darka gwałtownie się pogorszył, a lekarze, wprowadzając go ponownie w śpiączkę przyznali, że sytuacja jest krytyczna!
Znowu pojawił się strach, który jeszcze bardziej ściskał nasze gardła. Ze łzami w oczach mogliśmy tylko szeptać: „Walcz braciszku”.
I wtedy zdarzył się cud! Jego stan zaczął się poprawiać! Darek ma w sobie duszę wojownika, dzięki czemu wyzdrowiał! Pokłosie tej walki zostało z nim jednak do dzisiaj…

Niedowład czterokończynowy – musimy zrobić wszystko, aby jak najszybciej ustąpił! Mimo że stan Darka jest stabilny i oddycha samodzielnie, przed nami jeszcze długa i wyboista droga, której przejście wynosi ponad 140 tysięcy złotych!
Sami nie jesteśmy w stanie uzbierać tak wysokiej kwoty. Kosztorys wystawiony za rehabilitację jeszcze bardziej uświadomił nam, jak poważny jest stan naszego brata! Dlatego, wiedząc, że nie mamy innej opcji, prosimy Was o pomoc.
Z każdym dniem widzimy, jak Darek się stara. Mimo że nie można zrezygnować z tracheotomii i brat nie mówi, próbuje komunikować się z nami za pomocą gestów, mimiki, mrugania. On nie zamierza się poddać! A my będziemy go wspierać!
Zawsze wierzyliśmy i dalej wierzymy, że jeszcze będzie dobrze. Dla kochanego członka rodziny warto walczyć. Dlatego prosimy o pomoc w ratowaniu naszego brata!
Rodzeństwo Darka