

Nieszczęśliwy wypadek w szkole odebrał mi szansę na normalne życie! Dziś moją jedyną nadzieją jest kosztowna operacja!
Fundraiser goal: Operacja ortopedyczna, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Operacja ortopedyczna, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Mam na imię Daria i od wielu lat towarzyszy mi OGROMNY BÓL, który zdominował całe moje życie. Każdego dnia marzę o tym, by znów normalnie chodzić, by pójść na zakupy bez łez, by móc jeszcze kiedyś zatańczyć! Nie zliczę, ilu specjalistów już odwiedziłam, ile badań przeszłam, ile operacji już za mną. Choć nie było to łatwe, nie zamierzałam się jednak poddać. W końcu pojawiła się dla mnie nadzieja, że jeszcze może być lepiej. Jednak, abym mogła skorzystać z tej szansy, bardzo potrzebuję Waszej pomocy!
Wszystko zaczęło się kilkanaście lat temu, gdy chodziłam jeszcze do szkoły. Podczas lekcji WF-u doszło do wypadku, który diametralnie zmienił moje życie. Miałam do wykonania zwykły skok w dal, który zakończył się pęknięciem łąkotki, zerwaniem więzadeł i uszkodzoną chrząstką. Ból był przerażający! Konieczne było przeprowadzenie nie jednej, a kilku operacji. Niestety nie rozwiązały one mojego problemu, a dodały tylko więcej cierpienia...
Mimo lat rehabilitacji, leczenia i zastrzyków mój stan nadal był dramatyczny! Ból towarzyszył mi codziennie – nie tylko podczas ruchu, ale też w trakcie spoczynku. Zdarzało się, że nie byłam w stanie dotrzeć do pracy, bo przejście nawet kilku kroków było dla mnie walką z cierpieniem. Co gorsza, coraz częściej słyszałam od lekarzy słowa, które brzmiały jak wyrok – konieczna jest endoproteza! Nie mogłam się z tym pogodzić! Przecież to jeszcze za wcześnie...

Nie zamierzałam się jednak poddać i dalej szukałam pomocy! W końcu znalazłam lekarza, który zaproponował mi operację – rekonstrukcję więzadła krzyżowego oraz przeszczep łękotki! Zdecydowałam się mu zaufać. W końcu to dla mnie ogromna szansa na powrót do normalnego życia. Co więcej, taka operacja daje mi też możliwość opóźnienia wszczepienia endoprotezy! A na tym tak bardzo mi zależy!
Mam też świadomość, że zabieg jest dopiero początkiem mojej drogi. Dlatego nadal będę potrzebowała wsparcia wielu specjalistów, kontynuowania leczenia i dalszej rehabilitacji. Po tylu latach nie mogę pozwolić sobie na porażkę i muszę wygrać tę trudną walkę z bólem! Niestety kwota, którą usłyszałam, jest dla mnie ciężarem i sama nie będę w stanie go udźwignąć. Moją szansę na nowe życie wyceniono na około 60 TYSIĘCY ZŁOTYCH!
Choć nie jest to dla mnie łatwe, dziś staję przed Wami i proszę o pomoc! Po latach bezsilności i cierpienia chcę skorzystać z tej jedynej szansy na lepszą przyszłość. Każda, nawet najmniejsza wpłata będzie dla mnie nieocenionym wsparciem! Błagam, pomóżcie mi stanąć na nogi!
Daria
