
Zamiast wyjazdu na upragnione wakacje, uraz kręgosłupa! Pomóż Dariuszowi!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Nawet nie wiem, od czego zacząć... Mijają kolejne tygodnie, a ja wciąż nie mogę uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę. Zawsze byłem bardzo aktywny, pracowałem fizycznie w firmach budowlanych i fotowoltaicznych. W jednej chwili całe moje życie skurczyło się do ścian pokoju!
13 lipca 2026 roku miałem jechać z moją partnerką na wakacje. Długo czekaliśmy na ten dzień i bardzo się cieszyliśmy. Niestety już od rana źle się czułem, a z godziny na godzinę było tylko gorzej. W pewnym momencie upadłem i poczułem niewyobrażalny ból! Małgorzata natychmiast wezwała pogotowie.
W szpitalu przeszedłem wiele badań, które potwierdziły złamanie kręgu odcinka lędźwiowego kręgosłupa oraz kliniczny zespół stożka rdzeniowego! Lekarze powiedzieli, że muszę przejść operację i to jak najszybciej! 2 godziny później i nie miałbym żadnych szans na odzyskanie sprawności. Jeszcze tego samego dnia odbył się pierwszy zabieg, a dwa dni później kolejny.
W szpitalu spędziłem łącznie 8 dni. Gdy tylko było to możliwe, rozpocząłem intensywną rehabilitację. Już na oddziale byłem pionizowany, ale to był dopiero początek. Musiałem kontynuować moją walkę o sprawność w domu. Niestety nie było mi łatwo i nadal nie jest...

Wraz z urazem straciłem też samodzielność. Dziś potrzebuję stałej opieki i wsparcia w wielu codziennych czynnościach. Mam ogromne problemy z chodzeniem, korzystam ze stabilizatora kręgosłupa, sam nie przygotuję sobie posiłku, nie ubiorę się. Głównie leżę. Staram się nie poddawać, ale martwię się, aby tylko nie było gorzej.
W tych najtrudniejszych chwilach mam obok siebie Małgorzatę, która motywuje mnie do dalszej walki. Dzięki niej każdego dnia próbuję na nowo odzyskać zdrowie. Kluczowa jest jednak przy tym odpowiednia opieka medyczna, regularne wizyty u specjalistów, intensywna rehabilitacja. Choć staram się korzystać ze wsparcia w ramach NFZ, to niestety nie wystarczy...
Nigdy nie myślałem, że znajdę się w takiej sytuacji. Zawsze dawałem sobie radę sam, a dziś wiem, że bez Waszej pomocy nie mam żadnych szans. Dlatego bardzo Was proszę o nadzieję, że ten koszmar się skończy, że będę mógł odzyskać moje życie! Za każdą, nawet najmniejszą pomoc bardzo Wam dziękuję!
Dariusz