
To cud, że mój mąż przeżył ten wypadek! Pomóż mu wrócić do zdrowia!
Fundraiser goal: Kontynuacja rehabilitacji na 3 miesiące
Fundraiser goal: Kontynuacja rehabilitacji na 3 miesiące
Fundraiser description
Z całego serca dziękuję za wsparcie, które okazaliście Darkowi! To dzięki Wam mógł rozpocząć rehabilitację w specjalnym ośrodku. Żeby kontynuować swoją walkę, potrzebuje dalszej pomocy!
Nasza historia
Piątek, 10 lutego 2023 to data, która na długo zapadnie w pamięci mojej rodziny… Tego dnia mój mąż - Darek, miał wrócić z pracy w delegacji. Czekałam na jego telefon. Zawsze do mnie dzwonił i mówił, że już wraca.
Niestety, tego dnia nie doczekałam się telefonu od niego… Zadzwonił za to inny numer. Pamiętam tylko słowa: „Proszę natychmiast przyjeżdżać! Stan jest krytyczny!”.

Okazało się, że Darek spadł z drabiny z wysokości trzech metrów! Największych obrażeń doznała głowa. Konieczne było przeprowadzenie neurochirurgicznej operacji ratującej życie!
Kiedy dotarłam na miejsce, nie poznawałam własnego męża! Obrzęk mózgu był ogromny. Jego stan po operacji nadal był określany jako bardzo ciężki. Darek to miłość mojego życia! Mój cały świat legł w gruzach…
U męża doszło do złamania kości czaszki z wgłębieniem oraz powstania krwiaka podtwardówkowego nad lewą półkulą mózgu. W tomografie stwierdzono liczne złamania kości twarzoczaszki, wytrzeszcz gałki ocznej, stłuczenie obu płuc...

Dariusz przez 3 tygodnie był w stanie śpiączki farmakologicznej, podłączony do respiratora, pod czujną opieką przez 24 godziny na dobę. Na oddziale intensywnej terapii przebywał prawie 3 miesiące... Darek miał jednak wiele szczęścia - pomimo tak licznych obrażeń żyje! A to prawdziwy cud, na początku lekarze prognozowali, że jeśli przeżyje, to będzie tylko patrzył w sufit...
Od początku lipca Darek przebywa w specjalnym ośrodku rehabilitacyjnym. Ze szpitala wyszedł jednak z wieloma problemami zdrowotnymi. Mąż przeszedł bakteryjne zapalenie płuc. Przyjmował bardzo silne antybiotyki, które mocno wpłynęły na jego organizm. Problemy z odżywianiem, biegunki, obniżenie masy ciała…
Do tego dochodzą jeszcze bardzo poważne odleżyny. Od kilku miesięcy trwa walka, żeby je wyleczyć. Wtedy Darek będzie mógł rozpocząć pełną rehabilitację.

Darek dalej jest bardzo słaby, ale stara się z całych sił. Współpracuje ze specjalistami. Ma rehabilitowane nogi i ręce, barki i głowę. Były już momenty, w których mąż robił duże postępy, ale za każdym razem na przeszkodzie stawały różne dolegliwości.
Zwracam się z ogromną prośbą do wszystkich dobrych ludzi, którzy chcieliby wesprzeć mojego męża. Bardzo proszę o wspólną walkę. Postępy Darka dają mi wiarę w to, że mąż może być samodzielny!
Żona, Małgorzata