
Beztroskie wakacje z rodziną zakończyły się diagnozą GUZA MÓZGU❗️ Trwa walka o Dawida – to ukochany brat, mąż i tata! RATUJ❗️
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja i środki higieniczne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
3 Regular Donors
Join- Anonymousstarted monthly donation
- Anonymousstarted monthly donation
- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja i środki higieniczne
Fundraiser description
30 lipca 2025 roku rano mój brat Dawid miał wracać z żoną i 7-letnią córeczką z wakacji. Niestety… spokojny odpoczynek zakończył się w tragicznych okolicznościach. Ostatniej nocy urlopu u brata doszło do ataku padaczki. Jego żona, Mirela, natychmiast wezwała karetkę.
Gdy Dawid trafił do szpitala, już po wstępnych badaniach zapadła diagnoza, która odebrała nam wszystkim dech: guz mózgu. Jak to możliwe? Przecież mój brat wydawał się okazem zdrowia i zawsze był taki pełny życia! Poświęcony najbliższym, zafascynowany piłką nożną, oddany pracy w rodzinnej firmie. Wszystko nagle się zatrzymało.
"Trzeba działać już", brat przeszedł pilną operację resekcji guza. Po operacji – rozmowa z lekarzami. Padło podejrzenie najgorszego guza z możliwych. Usłyszeliśmy, że Dawidowi zostało tylko kilka miesięcy życia.

Po badaniach histopatologicznych okazało się, że to NIE najgorszy scenariusz, ale też niełatwy: gwiaździak anaplastyczny III stopnia. Po operacji doszło do szeregu komplikacji z gojeniem rany. Dawid w październiku wrócił na oddział. Czyszczenie rany, usunięcie kości. Przez ciągły wyciek z rany konieczne było przeprowadzenie plastyki opony mózgowej. Później rezonans – GUZ ROŚNIE!
Dawid został wypisany w stanie ciężkim, bezwładny, bez logicznej mowy... A więc załatwianie łóżka szpitalnego, materaca, opatrunków… Wdrożyliśmy na własny koszt rehabilitacje... Zaczęliśmy działać na własną rękę, wizyty online z najlepszymi specjalistami w kraju. Niestety, wielu z nich mówiło, że nie przejmą pacjenta z tak poważnymi powikłaniami. 11 lutego 2026 roku Dawid przeszedł kolejną operację uszczelnienia opony mózgowej.

Na ten moment szukamy szpitala, który zaopiekuje się Dawidem prywatnie. Niestety, koszty są zawrotne – a przed moim bratem jeszcze długie leczenie onkologiczne. Możliwe, że będzie konieczne usunięcie pozostałej reszty guza, a później uzupełnienie czaszki.
Nie wiemy, co nas jeszcze czeka. Wiemy jedno: nie poddamy się w walce o Dawida. To oddany mąż Mireli, troskliwy tata 7-letniej Paulinki i mój kochany brat. On ma dla kogo walczyć! Zrobimy wszystko, by pokonać nowotwór, ale potrzebujemy Waszej pomocy. Każdy gest dobrego serca to szansa na życie.
Brat Dawida