
Te małe nóżki potrzebują naszej pomocy! Nie odwracaj wzroku, ratuj!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu do rehabilitacji
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu do rehabilitacji
Fundraiser description
Nie myślałam, że kiedyś będę zmuszona prosić o pomoc. Wiadomość o ciąży była jedną z najcudowniejszych w życiu. Jeszcze wtedy nie zastanawiałam się nad tym, że synek może urodzić się chory. Jak każda mama wyobrażałam sobie naszą wspólną przyszłość jedynie w szczęśliwej perspektywie. Niestety, już podczas porodu pojawiły się pierwsze komplikacje i wkrótce później musieliśmy zmierzyć się ze straszliwą wiadomością.
Poród odbył się w prawidłowym terminie, jednak doszło do kolizji pępowinowej i ryzyka niedotlenienia dziecka, dlatego konieczne było przeprowadzenie cesarskiego cięcia. Niestety pierwsze dni i tygodnie życia mojego synka nie wyglądały tak, jak te u zdrowych dzieci.

Dawid urodził się z artrogrypozą i wrodzoną wadą - stópkami końsko-szpotawymi. Niemal natychmiast rozpoczęło się leczenie poprzez gipsowanie nóżek. To jednak bardzo żmudny i wymagający proces. Synkowi zmienia się gips co tydzień, a po czasie czeka go jeszcze operacja. Po niej znów gipsowanie przez trzy tygodnie, a później Dawid będzie musiał korzystać ze specjalnych butów ortopedycznych, które wymagają regularnej wymiany wraz z rośnięciem stópek. To jednak nie koniec wyzwań. Synek musi mieć jeszcze rehabilitowane rączki z powodu silnych przykurczy.

Boli mnie serce, gdy pomyślę o tym, jak trudna droga czeka Dawidka, jak wiele będzie jeszcze na niej przeciwności i wyzwań. Nie takie dzieciństwo wymarzyłam sobie dla synka. Za jakiś czas inne dzieci będą się beztrosko bawić, a Dawid będzie w tym czasie walczył o sprawność. To myśl, która za każdym razem wywołuje w moim sercu ból.
Koszty leczenia, rehabilitacji i sprzętu ortopedycznego są ogromne. Sami nie jesteśmy w stanie zebrać tak dużej kwoty, dlatego bardzo Was proszę o pomoc! To jedyny ratunek dla Dawidka. Proszę, pomóż nam, by synek mógł kiedyś stawiać pewne kroczki na własnych nóżkach!
Magdalena, mama