
Padaczka odbiera mi normalne życie! Pomóż!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Mam zaledwie kilka dekad życia za sobą, a czuję się, jakbym przeżył już kilka istnień. Każde z nich pełne bólu, upokorzenia i walki z chorobami, które nie chcą dać mi spokoju. Od trzeciego roku życia zmagam się z padaczką.
Z czasem przerodziła się w padaczkę lekooporną taką, której nie da się zatrzymać lekami ani operacją. Napady potrafią przyjść znienacka na ulicy, w domu, w nocy. Ostatni skończył się rozbitą głową, szyciem ran i kolejnym pobytem w szpitalu...
Do tego wszystkiego doszła choroba Parkinsona, która postępuje coraz szybciej. Drżą mi ręce, ciało odmawia posłuszeństwa, a umysł, kiedyś ostry i trzeźwy, zaczyna płatać figle. Zdarza mi się podejmować irracjonalne decyzje, zapominać, gubić się we własnych myślach. Najgorsze jest to, że zdaję sobie z tego sprawę, ale nie mogę tego zatrzymać... Kiedyś byłem aktywnym człowiekiem.
Pracowałem w handlu, rozmawiałem z ludźmi, cieszyłem się życiem. Dziś jestem na chorobowym, bez możliwości powrotu do pracy. Leki, które muszę przyjmować, kosztują majątek, a ja często muszę wybierać, kupić lekarstwo, czy zapłacić rachunek.

Rehabilitację państwową mam tylko dwa razy w roku… To kropla w morzu potrzeb. Sanatorium? Nie mogę tam pojechać, bo przez padaczkę nikt mnie nie przyjmie. Wszystko, co może mi pomóc, muszę finansować prywatnie. Nie mam już siły walczyć sam. W moim życiu zostało niewiele stabilnych rzeczy.
Dlatego proszę, pomóż mi stanąć na nogi. Każda złotówka z tej zbiórki to dla mnie szansa na kontynuację leczenia, zakup leków i rehabilitację, bez których mój stan będzie się tylko pogarszał. Nie proszę o luksusy. Proszę o możliwość życia bez bólu, bez strachu, że kolejny napad znowu mnie połamie.
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wstanę bez drżenia rąk i spojrzę w lustro, widząc człowieka, który wciąż potrafi się uśmiechnąć. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo i wiarę, że jeszcze można coś naprawić.
Dawid