
ZŁOŚLIWY GUZ na nerce deformował brzuszek Dawidka❗️Proszę, pomóż mojemu synkowi zwalczyć nowotwór!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, noclegi na czas leczenia
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, noclegi na czas leczenia
Fundraiser description
W połowie marca, akurat gdy mój synek skończył 5 lat, zauważyłam coś niepokojącego. Okolica jego podbrzusza była powiększona. Dawid skarżył się na ból brzucha i głowy. Kilka dni później dostaliśmy druzgocącą diagnozę.
Początkowo podejrzewano problemy gastroenterologiczne. Objawy się nasilały, dlatego udałam się z synkiem na konsultację do chirurga urologa, a ten natychmiast rozpoznał, z czym mamy do czynienia. 25 marca u Dawida zdiagnozowano nerczaka zarodkowego w IV stopniu – nowotwór złośliwy nerki. W dodatku pojawiły się przerzuty na płuca.
Od razu skierowano nas na oddział. Początkowo bardzo źle znosił chemioterapię – ciągle występowały nudności, infekcje, synek był osłabiony. 20 maja przeprowadzono operację usunięcia lewej nerki wraz z guzem. Nowotwór dobrze reaguje na chemię i wygląda na to, że płuca też się oczyszczają.
Czekamy jeszcze na wyniki rezonansu, który potwierdzi lokalizację zmian w węzłach chłonnych. Wtedy zostanie włączona radioterapia. Cały czas też kontynuujemy chemię. Na szczęście, od kiedy Dawid doszedł do siebie, nie musi stale przebywać w szpitalu, możemy dojeżdżać na leczenie z domu.

Choć leczenie odbywa się w ramach NFZ, pojawiają się dodatkowe koszty, które zaczynają nadwyrężać domowy budżet – dojazdy do szpitala, noclegi, leki, suplementy, później synek na pewno będzie potrzebował rehabilitacji, by odbudować organizm.
Nigdy nie sądziłam, że będę musiała pisać takie słowa. W najgorszych snach nie myślałam, że coś takiego dotknie akurat moje dziecko. Przez chorobę Dawid nie może uczęszczać do przedszkola. Jest żywiołowym dzieckiem, ciągle szuka kontaktu z rówieśnikami. Nie marzę o niczym innym, jak tylko o tym, by miał normalne dzieciństwo.
Dlatego z całego serca proszę o wsparcie. Nie chcę dłużej martwić się tym, że na drodze mojego dziecka do odzyskania zdrowia staną środki finansowe. Będę wdzięczna za każdą wpłatę i każde udostępnienie.
Karolina, mama Dawidka