Krystyna Grocholska - main photo

Dzieli nas 600 kilometrów tęsknoty, bezsilności i nadziei. Pomóż Krysi wrócić do zdrowia, do rodziny, do ukochanej wnuczki❗️

Fundraiser goal: Półroczna rehabilitacja

Fundraiser started by:
Krystyna Grocholska, 69 years old
Elbląg, warmińsko-mazurskie
Stan po krwotoku śródmózgowym z przebiciem do układu komorowego, bez kontaktu werbalnego i pozawerbalnego, przetrwałe migotanie przedsionków
Starts on: 7 November 2025
Ends on: 15 January 2026
PLN 8,668(4.07%)
Donated by 74 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Półroczna rehabilitacja

Fundraiser started by:
Krystyna Grocholska, 69 years old
Elbląg, warmińsko-mazurskie
Stan po krwotoku śródmózgowym z przebiciem do układu komorowego, bez kontaktu werbalnego i pozawerbalnego, przetrwałe migotanie przedsionków
Starts on: 7 November 2025
Ends on: 15 January 2026

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Krystyny. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Fundraiser description

20 grudnia 2024 roku to dzień, który na zawsze podzielił nasze życie na „przed” i „po”. Planowaliśmy spędzić go spokojnie, w oczekiwaniu na zbliżającą się  Wigilię. W powietrzu unosiła się już ta magiczna, iskrząca świąteczna atmosfera. W jednej chwili wszystko runęło. Zaledwie trzy godziny przed planowanymi badaniami w szpitalu moja mama doznała bardzo rozległego udaru. 

Zamiast zapachu choinki i dźwięku kolęd był dźwięk karetek, pośpiech, szpitalne korytarze i strach. Zamiast Świąt była cisza, modlitwa i błaganie, by mama otworzyła oczy.

Po kilku tygodniach usłyszeliśmy słowa, których nigdy nie zapomnę: mama nie wybudziła się ze śpiączki, a rokowania są bardzo niepewne. Ale ja nie potrafię się poddać. Dziś mama przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym w Sawicach, gdzie każdego dnia lekarze i fizjoterapeuci walczą o jej powrót do zdrowia. Walczą, by mogła znowu mówić, uśmiechać się, cieszyć życiem. 

Krystyna Grocholska

Rozłąka z mamą jest wyjątkowo trudna. Dzieli nas aż 600 kilometrów… 600 kilometrów tęsknoty, bezsilności i nadziei. Staramy się być przy Krysi jak najczęściej, choć każdy powrót do domu bez niej boli bardziej niż poprzedni.

Wierzę jednak, że ta walka ma sens. Bo moja mama zawsze była niezwykle silna. To kobieta o ogromnym sercu, zawsze gotowa pomóc drugiemu człowiekowi, zawsze stawiająca dobro innych ponad swoje własne. Stworzyła dom pełen miłości i ciepła, była naszą opoką, kimś, kto scalał całą rodzinę. 

Jej pasją był ogród. Jej mały, zielony świat, który pielęgnowała z troską i cierpliwością. Kochała podróże, nawet te najmniejsze. Zawsze była w ruchu, uśmiechnięta, pełna życia i planów. Na co dzień opiekowała się chorą siostrą i mamą. Nigdy nie oczekiwała nic w zamian, bo taka była: dobra, empatyczna, silna. 

Krystyna Grocholska

2,5 roku temu spełniło się jej największe marzenie, została babcią. Moja córeczka była jej oczkiem w głowie, największą radością i dumą. Patrzenie, jak mama tuli wnuczkę, było najpiękniejszym widokiem na świecie. Dziś to właśnie ta mała dziewczynka czeka najbardziej – na swoją ukochaną babcię, z którą musi jeszcze pobawić się w ogrodzie, posadzić kwiaty i usłyszeć bajkę na dobranoc. 

Każdy dzień rehabilitacji to dla mamy ogromny wysiłek, a dla nas nadzieja, że jeszcze kiedyś wróci do swojego domu, do swojego ogrodu, do nas. Niestety, koszt opieki i leczenia przekracza nasze możliwości. Dlatego proszę,  pomóżcie nam zawalczyć o drugą szansę dla mojej mamy. Wierzę, że gdzieś głęboko w niej wciąż jest ta sama kobieta – pełna życia, ciepła i miłości. Wierzę, że z Waszą pomocą jeszcze do nas wróci. 

Marlena z rodziną

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • M
    M
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500

    ❤️❤️❤️