
W pożarze doznałem oparzeń III stopnia❗️Dziś walczę o powrót do sprawności – dla siebie i mojej rodziny... Proszę, pomóż mi!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jeden dzień wystarczył, żeby nasze życie zmieniło się całkowicie. Pożar zabrał nam poczucie bezpieczeństwa i miejsce, które było naszym domem. Jednak największą ceną tego dramatu okazało się moje zdrowie. W wyniku pożaru doznałem bardzo ciężkich oparzeń III stopnia obu nóg. Obrażenia były na tyle poważne, że konieczne było leczenie szpitalne oraz przeszczep skóry.
Dziś jestem już po najtrudniejszym etapie walki o życie i zdrowie, ale przede mną kolejna, bardzo długa droga – walka o odzyskanie pełnej sprawności. Chcę znowu normalnie chodzić, pracować i być tatą, jakim byłem wcześniej. Mam żonę i trójkę dzieci. Jeszcze niedawno nasze życie wyglądało zupełnie inaczej. Pracowałem, zajmowałem się rodziną, planowaliśmy przyszłość i robiliśmy wszystko, żeby zapewnić dzieciom bezpieczeństwo.
Pożar w jednej chwili wywrócił wszystko do góry nogami. Teraz każdy kolejny dzień podporządkowany jest leczeniu. Moje nogi potrzebują czasu, specjalistycznej opieki i intensywnej rehabilitacji. Po głębokich oparzeniach i przeszczepach skóry samo zagojenie ran nie oznacza końca leczenia. Przede mną walka o prawidłowe gojenie, ograniczenie blizn i przykurczów oraz odzyskanie siły i pełnego zakresu ruchu.
Moim największym marzeniem jest odzyskać pełną sprawność. Chcę znów normalnie chodzić, pracować, zajmować się dziećmi i wrócić do życia, które mieliśmy przed pożarem.

Nigdy nie sądziliśmy, że znajdziemy się w sytuacji, w której będziemy musieli prosić innych o wsparcie. Koszty związane z leczeniem i powrotem do sprawności mogą być ogromne. Potrzebna będzie rehabilitacja, konsultacje specjalistyczne, leczenie blizn, odpowiednie opatrunki i preparaty, a także inne środki zalecone w dalszym procesie leczenia. Jednocześnie nasza rodzina musi mierzyć się ze skutkami pożaru i utratą normalnego miejsca do życia.
Dlatego proszę o wsparcie. Walczę przede wszystkim dla mojej rodziny. Najtrudniejsze jest dla mnie to, że z człowieka aktywnego i samodzielnego nagle stałem się osobą, która sama potrzebuje pomocy.
Ale mam dla kogo walczyć. Mam żonę i trójkę dzieci, które czekają, aż ich tata znowu stanie na nogi. Nie oczekujemy cudów. Chcemy tylko zrobić wszystko, co medycznie możliwe, żeby skutki tego wypadku nie odebrały mi sprawności na resztę życia.
Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża mnie do tego celu. Jeżeli nie możesz pomóc finansowo, ogromną pomocą będzie również udostępnienie naszej zbiórki. Być może dzięki temu dotrze ona do osób, które będą mogły wesprzeć moje leczenie.
Dziękujemy za każdą złotówkę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. Wierzymy, że przy pomocy dobrych ludzi uda mi się przejść tę drogę do końca. Chcę odzyskać sprawność. Chcę wrócić do pracy. Chcę odbudować nasze życie. A przede wszystkim chcę znowu być w pełni sprawnym tatą dla moich dzieci.
Łukasz wraz z rodziną