

Zoja znaczy życie
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser result
11 listopada 2014 roku Zoja z mamą wyruszyły do Dallas. 20 listopada odbyła się pierwsza operacja rozdzielenia paluszków, dzięki czemu Zojka mogła chwytać ulubione zabawki. 5 stycznia czekała ją najtrudniejsza operacja - operacja główki.
Dr Fearon po badaniach przedoperacyjnych powiedział, że na kilkaset zoperowanych dzieci widział tylko troje z tak "dobrą czaszką", jak na zespół Aperta. To daje nadzieję, że Zoja będzie mogła żyć i rozwijać się jak każde zdrowe dziecko. Dr Fearon otworzył czaszkę Zoi, zrośnięte części oddzielił od siebie, podzielił czaszkę na mniejsze kawałki i zrobił miejsce dla mózgu Zoi na kolejne kilka lat. Operacja się udała, to najważniejsze. A i buzia Zoi troszkę się zmieniła, ponieważ czaszka i oczodoły zostały wymodelowane. Zoja była niesamowita - jeszcze opuchlizna po operacji nie zeszła, a ona już chciała się bawić. Jak to mówią maluchy - dzień bez zabawy to dzień stracony :)
18 lutego odbyło się kolejne rozdzielenie paluszków (Zoja ma w końcu 10 paluszków u rączek) i 3 marca Zojka z mamą mogły wreszcie wrócić do domu :) Te kilka miesięcy tęsknoty za domem, stresu przed operacjami, trudnych chwil po operacjach - było warto! To na pewno nie były ostatnie operacje Zoi, jednak w tym momencie udało się osiągnąć wszystko, co zostało zaplanowane. Cieszymy się bardzo i nie zapominamy o Zoi na przyszłość.
