Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Brutalnie pobity, zostawiony na pewną śmierć... Przemek wciąż może żyć!

Przemek Dzięcioł
Zbiórka zakończona

Brutalnie pobity, zostawiony na pewną śmierć... Przemek wciąż może żyć!

90 258,00 zł ( 103.97% )
Wsparło 2981 osób
Goal:

usługi opiekuńczo-rehabilitacyjne w specjalistycznym ośrodku - jedyna szansa

Przemek Dzięcioł, 27 years
Opole, opolskie
uszkodzenie pnia mózgu, porażenie czterokończynowe
Starts at: 09 October 2020
Ends at: 10 April 2021

Previous campaigns:

Przemek Dzięcioł
107 680,00 zł ( 103.17% )
2322 supporters
24.01.2019 - 17.07.2019

rehabilitacja ruchowa i logopedyczna w specjalistycznym ośrodku - jedyna szansa

107 680,00 zł ( 103.17% )

rehabilitacja ruchowa i logopedyczna w specjalistycznym ośrodku - jedyna szansa

Description

Być może niektórzy z Was pamiętają Przemka. Samotnego chłopaka, ofiarę brutalnego pobicia, zostawionego przez nieznanego oprawcę na pewną śmierć. Skrzywdzony w nieludzki sposób, Przemek walczy o życie... Przez wielokrotne kopniaki i uderzenia ma uszkodzony mózg, nie chodzi. Nogi i ręce – łamane przez katów, już nie działają. Przemek znów uczy się siadać, mówić, jeść... Kciukiem, na tablecie, pisze rozpaczliwą prośbą o pomoc… Czasem zanosi się płaczem. To też potrafi. Umysł ma sprawny. I wie, że bez pomocy czeka go pewna śmierć.

Ania: Przemka poznałam w hospicjum. Przechodziłam trudny czas; szukając sensu w życiu, zrobiłam kurs opiekuna medycznego… Poznałam wielu pacjentów, ale przypadek Przemka poruszył mnie szczególnie. Nie tylko dlatego, że był w bardzo ciężkim stanie. Był zupełnie sam. Nie miał nikogo. Raz na jakiś czas odwiedzała go tylko schorowana babcia. Mama Przemka zmarła, gdy był jeszcze dzieckiem. Tata pił... Przemek dorastał, zostawiony właściwie sam sobie.

Co właściwie się stało? Nie wiadomo. Znaleziono go w śpiączce. Wiadomo tylko tyle, że ktoś go brutalnie pobił... Przemek miał połamane ręce. Był duszony, wieszany. Ktoś chciał go zabić. Kto? Nie wiadomo. Nigdy nie znaleziono sprawcy…

Przemek Dzięcioł

Przemek ma uszkodzony pień mózgowy. Gdy był w śpiączce, lekarze prognozowali, że będzie rośliną… Lepiej dla niego, żeby się nie obudził – mówili. To, że Przemek wybudził się i umysłowo jest zupełnie normalny, to mały cud.

Nikt nie zajmował się Przemkiem. Nikt się po niego nie zgłosił. Dlatego trafił do hospicjum… Ofiary tak tragicznych wypadków, z tak poważnymi uszkodzeniami ciała, powinny być rehabilitowane od razu… Przemek przez 9 miesięcy nie był rehabilitowany, nie miał zajęć z neurologopedą… Nic. Leżał, patrzył w sufit i marniał… Nie mogłam na to patrzeć. Zabrałam go do siebie. Najpierw na Święta, a potem na dłużej.

Wyobraź sobie, że masz sprawny umysł, próbujesz ruszyć ręką, nogą... Nie możesz. Twoje ciało leży bezwładnie na łóżku... Chcesz powiedzieć, że tu jesteś, że wszystko rozumiesz... Krzyczeć o pomoc, ale z Twoich ust wydobywa się tylko cisza. Tak wygląda piekło, w którym żyje Przemek...

Przemek ma ogromną spastykę porażonych nóg i rąk. Oznacza to, że mięśnie są tak napięte, że ręce i nogi są wykrzywione, sztywne, nie można ich normalnie zgiąć… To bardzo utrudnia opiekę.

Przemek Dzięcioł

Przemek nawet sam nie jadł... Karmiłam go łyżeczką. Nie mógł się ruszyć, więc trzeba kilka razy dziennie go przewracać, żeby nie doszło do odleżyn. Myłam go, zmieniałam pampersy. Wracałam z pracy, zajmowałam się Przemkiem, karmiłam go, przewijałam… Byłam wyczerpana. Wiedziałam, że nie zapewnię Przemkowi odpowiedniej opieki. Zrozpaczona, poprosiłam o pomoc tutaj, na Siepomaga... To dzięki Wam, ludziom o wspaniałych sercach, Przemek otrzymał pomoc. Piszę ten apel z nadzieją, że otworzycie swoje serca ponownie...

Od roku Przemek przebywa we wspaniałym miejscu, gdzie na wejście pachnie domową zupą, na twarzach mieszkańców widać uśmiech. Nikt tam nie jest samotny. To miejsce to Dom Opieki Siedlisko. Przemek znalazł tam drugi dom. Dzięki opiekunom może prawie cały dzień przebywać na elektrycznym wózku, sam porusza się po ośrodku, często przebywa na dworze, wśród zieleni. Niestety, ośrodek jest płatny - koszt pobytu na miesiąc to 3200 zł. Środki ze zbiórki już się skończyły i boję się, co będzie dalej...

Przemek jest sam. Nie ma domu ani nikogo, kto mógłby wesprzeć finansowo. Parę miesięcy temu zmarł tata Przemka, przegrał walkę z ciężką chorobą alkoholową...

Przemek Dzięcioł

We wrześniu minęły 3 lata od brutalnego pobicia Przemka. Całe dotychczasowe życie zmieniło się w inne, zamknięte w ciele; uwięzione słowa, emocje, niemoc i bezsilność. Przemek chciałby sam poruszać samodzielnie choćby rękami, żeby móc zjeść bez pomocy śniadanie czy obiad. Niestety nie jest to możliwe, mocne przykurcze na to nie pozwalają.

Przemek uczy się siadać, trzymać głowę, mówić, na razie półsłówkami, jeść... Kiedy wydawało się, że będzie lepiej, przyszła pandemia... A razem z nią ograniczenia dotyczące możliwości rehabilitacji. Bez intensywnych, codziennych, ćwiczeń następuje regre, mięśnie zanikają, spastyka dłoni uniemożliwia próby podjęcia trzymania w dłoni łyżki czy widelca. Można zastosować zastrzyki z botoksu, usprawniłyby na jakiś czas dłonie, ale to ogromny koszt. Przemek nadal nie potrafi mówić, z wyjątkiem krótkich, pojedynczych słów. Potrzebuje specjalistycznej rehabilitacji neurologopedycznej. Każdy z nas potrzebuje czasami wykrzyczeć złość, żal, Przemek nie potrafi wydobyć tego z siebie.

Przemek Dzięcioł

Przemek... To wciąż ten sam, pełen energii i zapału młody człowiek, który nie daje za wygraną. Walczy. Dzięki zaangażowaniu specjalistów został poddany zabiegowi wydłużenia Achillesa, operacji stopy, która jest szpotawa, a palce stopy zawinięte. Po koniecznej rehabilitacji Przemka czeka operacja drugiej nogi. Przed Przemkiem szansa, że będzie mógł stanąć na nogi. Będzie mógł przy pomocy wysokiego chodzika uczyć się stawiać pierwsze kroki...

Przemek często powtarza, że jest jeszcze młody i pełny energii, że ucieka mu życie... Marzy, żeby zobaczyć jeszcze kiedyś morze. Zwraca z prośbą o pomoc w ciężkiej, ale mającej sens walce o odzyskanie sprawności, zdrowia i samodzielności. Czytałam jakiś czas temu książkę Anny Naskręt - "Uwięziony krzyk" - prawdziwa historia, dech zapierająca, pełna siły i determinacji młodej dziewczyny, pomyślałam wtedy o Przemku, żeby jemu też się udało...

Przemek: Proszę, napiszcie, że wszystko rozumiem i mam świadomość tego, co się wokół mnie dzieje. Każda chwila jest ważna, a czas działa na moją niekorzyść. Proszę o pomoc, nie przekreślaj mnie… Ja wciąż mogę i chcę żyć!

90 258,00 zł ( 103.97% )
Wsparło 2981 osób

Follow important campaigns