Połowa serca Zuzi na całe życie

DobryKlik.pl
organizator skarbonki

Dobryklik.pl realizuje już 20 cel. Jest nim pomoc dla nienarodzonej Zuzi!




Pomóc można na dwa sposoby:

Wchodząc na stronę dobryklik.pl, gdzie każde odsłonięcie obrazka oznacza 10 groszy dodanych do zbieranej puli.

oraz dokonująć dobrowolnej wpłaty klikając "WESPRZYJ"
 

__________________________________________________

 

OPIS CELU:

Nasza córeczka ma przyjść na świat w lutym 2015 roku. Została obdarzona jedynie połową serduszka, które musi jej wystarczyć na całe życie...

 

To był zwykły jesienny dzień. „Czy może być piękniej” – pomyślałam – kochający mąż, wspaniała córeczka, a w drodze kolejne dziecko. Tego dnia mieliśmy zaplanowane badanie tzw. „połówkowe” w 20 tygodniu ciąży. Na badaniu mieliśmy poznać płeć, więc podekscytowani wybieraliśmy przyszłe imię dla naszego maleństwa, nie wiedząc jeszcze, czy będzie to chłopiec, czy dziewczynka. Tak, wtedy mieliśmy takie "problemy", zupełnie nie spodziewając się, że czekają nas o wiele większe troski.

 

Przed badaniem nie dopuszczałam myśli, że coś może być nie tak, skoro wcześniejsze badania wskazywały prawidłowy rozwój malucha. Początkowo badanie przebiegało spokojnie, lekarz opowiadał, jak nasz mały człowiek się wspaniale rozwija, że widać obie nóżki i rączki, jest móżdżek i przegroda dzieląca półkule mózgowe, nerki i żołądek. No i okazało się, że ten człowiek to dziewczynka! Od razu wiedziałam, że będzie to Zuzia! Na koniec badania mieliśmy skontrolować rozwój serduszka i usłyszeć, jak bije z radości, by przyjść niedługo na świat. Zapadła długa cisza, lekarz zmarszczył brwi i dokładniej zaczął się przyglądać sercu, a właściwie, jak się potem okazało, jego połowie...

 

- Podejrzewam ciężka wadę serca u państwa dziecka. - lekarz użył terminu hipoplazja lewej komory serca – Państwa córka nie będzie miała połowy serca... - Jak to połowy? – tyle z siebie byłam w stanie wydusić, a łzy same zaczęły spływać po policzku. Dla mnie to zabrzmiało, jakby ktoś właśnie odebrał mojej córeczce połowę życia, zanim jeszcze się urodziła. Nasz świat się nagle zawalił, a w głowie tysiące myśli o tym „co dalej?”.

 

 

Kolejne specjalistyczne badania u kardiologa dziecięcego tylko potwierdziły wadę. Pojawił się jednak promyk nadziei, że wadę da się leczyć. Naszą córeczkę czekają 3 skomplikowane operacje na serduszku, w tym pierwsza, tzw. operacja Norwooda, tuż po narodzinach – ratująca życie i decydująca o dalszym leczeniu dziecka. Z nadzieją w sercu, że może jednak uda się naszemu Maleństwu normalnie żyć, zaczęliśmy szukać informacji, kto i w jaki sposób może uratować serduszko Zuzi. Szukaliśmy lekarza, kliniki. Od rodziców dzieci z podobnymi wadami serca dowiedzieliśmy się o profesorze Edwardzie Malcu wybitnym specjaliście, który uratował już wiele dziecięcych serduszek i dał im szansę na dalsze życie. Gdy dowiedzieliśmy się, że prof. Malec uczył się operować wadę serca, taką jak ma nasza córeczka, od samego prof. Norwooda, zgodnie powierzyliśmy mu serce naszej nienarodzonej córeczki.

 

Gdy dowiedzieliśmy się, że profesor nie operuje w Polsce, tylko w Niemczech, i trzeba będzie zapłacić prawie 60 tysięcy euro za operację, był to dla nas ogromny cios. Przecież zebranie takiej kwoty graniczy z cudem! Przeliczyliśmy nasze oszczędności, każdy z rodziny i znajomych dorzucił tyle, ile mógł. Mamy grudzień, 2 miesiące do porodu, a nam brakuje jeszcze ponad połowy potrzebnej kwoty. Czujemy się okropnie z myślą, że możemy nie zdążyć. Z drugiej strony wierzymy, że życie każdego dziecka jest najcenniejsze na świecie i dla naszej córeczki też jest szansa, mimo że ma tylko połowę serduszka.

 

Prosimy o pomoc w zebraniu pieniędzy na operację serduszka Zuzi. Termin porodu jest wyznaczony na 10 lutego 2015 roku. Aby Zuzia nie przegrała walki o życie, zanim się ono jeszcze rozpoczęło, potrzebujemy wsparcia. Każda, nawet najmniejsza wpłata, będzie wielkim darem serca dla Zuzi.

 

Rodzice Anna i Rafał

 

 

 

 

Poomoc.pl i Dobryklik.pl 

postanowiły wesprzeć zbiórkę kwotą 10 000zł

   

Wsparli

46,50 zł

DobryKlik.pl

50 zł

Anonymous

25 zł

Anonymous

trzymam za Was kciuki!!!
20 zł

Anonymous

50 zł

Anonymous

Wierzę, że Wam się uda.

Show more

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
Supported by 283 people
10 376,30 zł (103%)