Katarzyna Jaśkowiak i Aureliusz Skoczeń - main photo

Ta noc była najgorszym koszmarem w moim życiu... Spłonął nasz dom, straciliśmy wszystko❗️Proszę, pomóż nam❗️

Fundraiser goal: Odbudowa domu po pożarze

Fundraiser organizer:
Katarzyna Jaśkowiak i Aureliusz Skoczeń, 56 years old
Tuchom
Pomoc społeczna po pożarze
Starts on: 30 July 2026
Ends on: 30 October 2026
PLN 43,282(20.44%)
Still needed: PLN 168,421
DonateDonated by 508 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
1004027
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Recurring donation

Regular support provides Katarzyna a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Odbudowa domu po pożarze

Fundraiser organizer:
Katarzyna Jaśkowiak i Aureliusz Skoczeń, 56 years old
Tuchom
Pomoc społeczna po pożarze
Starts on: 30 July 2026
Ends on: 30 October 2026

Fundraiser description

To był prawdziwy koszmar! W nocy z 27 na 28 lipca 2026 roku w naszym domu wybuchł pożar... Widoku ognia pochłaniającego nasze miejsce na Ziemi, nigdy nie zapomnę. W ciągu zaledwie dwóch godzin straciliśmy wszystko!

To się zaczęło pół godziny po północy. Spałam w swoim pokoju, gdy usłyszałam szczekanie naszych ukochanych psów. Właśnie wtedy zobaczyłam ścianę ognia! Brakowało mi powietrza... Próbowałam otworzyć drzwi, lecz bezskutecznie. Użyłam wtedy całej swojej siły i po dłuższej chwili udało mi się otworzyć drzwi balkonowe. Wtedy wybiegłam na dwór razem z psami.

Katarzyna Jaśkowiak

Obiegłam dom i zaczęłam uderzać w okno sypialni rodziców, krzycząc, że nasz dom się pali! Tata myślał, że jestem w swoim pokoju, do którego natychmiast pobiegł. Tam znalazł się w samym centrum pożaru! Doznał też bardzo poważnych poparzeń. Dopiero po chwili zorientował się, że jestem na zewnątrz...

Pamiętam, że mama podała mi telefon i wtedy zadzwoniłam pod numer alarmowy. Staliśmy na dworze i patrzyliśmy, jak płonie nasz dom, dorobek życia moich rodziców. Mama i tata próbowali jeszcze ratować najpotrzebniejsze rzeczy i gasić ogień, jednak żywioł rozprzestrzeniał się zbyt szybko...

Katarzyna Jaśkowiak

Na miejsce przyjechało 13 zastępów straży pożarnej. Ratownicy udzielili nam pomocy i podali tlen. Strażacy stwierdzili, że od ogromnej tragedii dzieliło nas zaledwie kilka minut... Aż boję się o tym myśleć! Najważniejsze jest to, że udało nam się uratować pięć żyć – naszą trójkę i nasze dwa psy. Poza tym straciliśmy praktycznie wszystko...

Dom spłonął doszczętnie. Nie mamy mebli, sprzętów, ubrań, pamiątek, rzeczy osobistych. Nie zostało nam nic... Przed pożarem mieliśmy dom, do którego mogliśmy wracać każdego dnia. Dzisiaj pozostały nam tylko osmalone ściany. Musimy wszystko rozpocząć od nowa! 

Katarzyna Jaśkowiak

Mimo że nadal jesteśmy w szoku i trudno nam się pogodzić, ze wszystkim, co się wydarzyło, pragniemy odbudować nasz dom. Tylko tak będziemy mogli zapomnieć o tym koszmarze. Niestety sami sobie nie poradzimy, bo koszty w tej chwili po prostu nas przerastają...

Dlatego w imieniu swoim i rodziców bardzo proszę o Wasze wsparcie. Każda pomoc z Waszej strony to dla nas szansa i nadzieja, że uda nam się rozpocząć wszystko od nowa. Mamy nadzieję, że odzyskamy spokój i bezpieczeństwo, które tak brutalnie strawił ogień. Będziemy wdzięczni za okazaną nam życzliwość!

Liwia z rodzicami – Katarzyną i Aureliuszem

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Ewelina
    Ewelina
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100