
Chłoniak zabija młodego chłopaka. Pomoc potrzebna natychmiast!
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Fundraiser description
Na progu dorosłości zamiast planować przyszłość, przyszło mu się zmierzyć z najtrudniejszym, najbardziej niebezpiecznym przeciwnikiem. Mój syn każdego dnia przekonuje się, jak wielki może być strach. On jednak staje do walki, a ja… muszę się zmierzyć z ogromnym wyzwaniem, od którego zależy życie.
Zamiast przyjęcia z okazji 18 urodzin, przyjęcie na oddział. Oddział, który z każdego zakamarka straszy śmiercią. Tam nadzieja przeplata się z beznadzieją, a szanse, które dawane są jednego dnia, kolejnego brutalnie maleją…
Dla mojego syna czas się zatrzymał, a my przeszliśmy w tryb walki o najwyższą stawkę - życie i zdrowie. Skomplikowana operacja kardiochirurgiczna, niepewność i ogromny strach. Wyniszczająca chemioterapia. Z jednej strony to ratunek, z drugiej ogromne obciążenie dla osłabionego organizmu. Niepewność, którą niesie za sobą każdy dzień jest dosłownie porażająca. Wiadomość o uzyskaniu stabilizacji i przejęciu kontroli nad chorobą było dla mnie jedną z najlepszych wiadomości. Wreszcie Dominik mógł zacząć żyć inaczej! Miałam nadzieję, że to dla niego nowy początek.
W takich momentach nie liczy się innego - najważniejsze jest tu i teraz. Na początku pojawia się strach przed planowaniem przyszłości, wreszcie jednak przychodzi taki etap, kiedy życie znów staje się normalne, a onkologiczna rzeczywistość staje się jedynie okropnym wspomnieniem…
Niestety, choroba nie dała o sobie zapomnieć. Koniec października 2020 roku, badania kontrolne i wyrok. Stwierdzono, że nowotwór postępuje, a prowadzone leczenie jest niewystarczające. Plan dalszego działania został opracowany, co dało iskierkę nadziei na poprawę. Niestety, na naszej drodze pojawiają się kolejne przeszkody, bo leczenie, o które się staramy nie podlega refundacji. Wszystkie wnioski z prośbami o możliwość umorzenia płatności zostały odrzucone. Koszty mogą wynieść nawet 100 tysięcy złotych! Kwota, która na chwilę obecną jest całkowicie poza naszym zasięgiem! Teraz cała nasza nadzieja jest złożona w Waszych rękach. Jesteście naszą ostatnią deską ratunku! Tylko z odpowiednim wsparciem możemy wyrwać Dominika ze szponów choroby.
Czas działa na naszą niekorzyść - bo im wcześniej rozpoczniemy leczenie, tym większe szanse na sukces. Każdy dzień oczekiwania jest dla nas bardzo trudny. Nie tracimy nadziei, nie składamy broni w walce, choć zmagania z chorobą stają się coraz trudniejsze. Pomóż nam odzyskać szansę na życie i stawić się chorobie. Musimy zadać jej cios, zanim ona zabierze wszystko, co dla mnie ważne.
