Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Dominik i choroba, która nie odpuszcza... Czy to małe życie może liczyć na Twoją pomoc?

Dominik Hryb
Zbiórka zakończona

Dominik i choroba, która nie odpuszcza... Czy to małe życie może liczyć na Twoją pomoc?

20 646,55 zł ( 100% )
1284 donors
Goal:

trzy turnusy i roczna rehabilitacja stacjonarna

Fundraising organizer: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Dominik Hryb, 5 years
Kwidzyn, kujawsko-pomorskie
Zespół wad wrodzonych, zespół Charge
Starts at: 01 August 2018
Ends at: 04 June 2019

Previous campaigns:

Dominik Hryb
4 504,00 zł ( 107.13% )
142 supporters
02.06.2016 - 15.07.2016

ssak Clario, inhalator

4 504,00 zł ( 107.13% )

ssak Clario, inhalator

Result

Kochani,

dziękujemy z całego serca. Jesteście wielcy i wspaniali. Dzięki Wam możemy zapewnić Dominikowi rehabilitację, której tak bardzo potrzebuje. Pozwalacie uwierzyć w to, że nie tylko złe rzeczy dzieją się na tym świecie.

Dziękujemy w imieniu naszego synka Dominika!

Rodzice

Dominik Hryb

Description

Taki cichutki… Gdy się urodził, nie słyszałam upragnionego płaczu. Zabrali go, a ciche kwilenie za ścianą pozwoliło mi mieć nadzieję, że mój synek przeżyje. Dominik nie mógł złapać powietrza, dusił się – zaczęła spadać mu saturacja. Zabrano go na OIOM. Nie mogłam uwierzyć, że moje dziecko umiera... Dziś Dominiś ma prawie 3 latka, a my robimy wszystko, by ten cud, jakim jest jego życie, mógł trwać… Prosimy o pomoc.

Ciągle w drodze, pełnej przeszkód i wybojów, które omijamy każdego dnia - tak wygląda nasze życie. Od specjalisty do specjalisty, ciągle do CZD do Warszawy na gastroentrologię, do Kajetan, gdzie ciągle czekamy na implant słuchowy. Od poradni żywienia, okulisty, kardiologa, po neurologa, endokrynologa… Poza tym systematyczna rehabilitacja, zajęcia z logopedą i pedagogiem. Czy mamy na to wszystko siły? Musimy mieć - dla naszego synka. Życie, które dostał Dominik jest bardzo ciężkie, ale drugiego miał nie będzie… Jest naszym cudem, dlatego musimy zrobić wszystko, by żyło mu się choć trochę łatwiej…

Dominik Hryb

Po narodzinach nie mogłam tulić mojego maluszka w ramionach… Od razu trafił na intensywną terapię, gdzie spędził dwa tygodnie. Później lekarze próbowali zdiagnozować, co dolega mojemu dziecku. Nie potrafili tego jednoznacznie stwierdzić, wyróżnili jedynie szereg wad wrodzonych, takich jak: hipoplazja robaka móżdżku, dysgenezja ciała modzelowatego, niedosłuch obustronny, coloboma, odwrócony łuk aorty, zaburzenie połykania oraz porażenie nerwu twarzowego. Tak wiele nieszczęść dla takiej małej istoty… Dziś wiemy, że Dominik cierpi na rzadką chorobę genetyczną - zespół Charge.

Gdy zapadła diagnoza, poczuliśmy, jakby ktoś nam wylał kubeł zimnej wody na głowę. Jak to możliwe, że badania wychodziły bez zarzutu, że wszyscy lekarze tak bardzo się pomylili? To nie był jednak czas na snucie domysłów, musieliśmy ścigać się z czasem, by walczyć o zdrowie synka. Nadal musimy…

Pierwsze półtora miesiąca Dominik spędził w różnych szpitalach, odżywiany przez sondę. Do dzisiaj Dominiś odżywiany jest przez PEG-a, nigdy nie poznał smaków… Wkrótce Dominik skończy 3 latka - do tego czasu kształtuje się układ nerwowy. Dlatego też staramy się, jak możemy, by do tego czasu osiągnąć jak najwięcej. Niestety, synek nadal nie chodzi samodzielnie, nie mówi, jest może jeść. Wierzymy, że to się jeszcze zmieni, że ciężką pracą uda nam się pokonywać kolejne bariery.

Dominik Hryb

Nie wiemy, co jeszcze przed nami, ale wytrwale walczymy ze wszystkimi przeciwnościami losu. Pragniemy, by Dominik miał po prostu szczęśliwe dzieciństwo, choć przecież tak różne od dzieciństwa rówieśników… Staramy się, by chociaż trzy razy w roku synek jeździł na specjalistyczne turnusy rehabilitacyjne. Niestety, wydatków jest tak dużo, że na to już nas po prostu nie stać. Dlatego jesteśmy tu dzisiaj i bardzo prosimy Cię o wsparcie - my dla Dominika zrobimy wszystko, ale może też znajdą się inne osoby o wielkich sercach, których wzruszy los naszego chłopca… Bardzo o to prosimy.

Rodzice

20 646,55 zł ( 100% )
1284 donors

Follow important campaigns