

Los uwziął się na naszych synków! Potrzebujemy pomocy!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, pogłębiona diagnostyka, badanie WES
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, pogłębiona diagnostyka, badanie WES
Fundraiser description
Na pierwszy rzut oka nie widać, że nasze dzieci są inne. Uśmiechają się, bawią i są bardzo ciekawe świata. Niestety to, co znika z pola widzenia, to badania, godziny bolesnych rehabilitacji i nasz strach o to, co będzie dalej…
Synkowie – Antoś i Dominik – to nasze największe skarby. Byliśmy bardzo podekscytowani wizją rodzicielstwa, nie mogliśmy się doczekać, aż urodzi się nasze pierwsze dziecko! Niestety, rzeczywistość szybko zweryfikowała marzenia.
Narodziny Antosia były okupione ogromnym bólem, a sam poród okazał się dramatyczny. Po urodzeniu synek nie oddychał, lekarze musieli go reanimować, a później przez pierwsze 2 miesiące życia walczył z żółtaczką!

Kiedy Antoś miał pół roku, dostrzegliśmy u niego opóźnienie w rozwoju motorycznym. Pojawiła się asymetria ciała, w dodatku synek nieprawidłowo układał główkę. Byliśmy bardzo zaniepokojeni, dlatego od razu udaliśmy się na badania. Okazało się, że Antoś ma obniżone napięcie mięśniowe. Po jakimś czasie zaczęły u niego występować zaburzenia snu, a gdy synek miał rok, pojawiła się też duża nadpobudliwość psychoruchowa.
Po niecałych dwóch latach urodził się brat Antosia, Dominik. Na początku wydawało się, że tym razem los był dla nas bardziej łaskawy. Poród przebiegł spokojnie i przez pierwsze miesiące życia synek rozwijał się wręcz wzorowo. Byliśmy tacy szczęśliwi! Do czasu…

Kiedy Dominik miał 5 miesięcy, zauważyliśmy u niego problemy ruchowe. Po przeprowadzeniu badań lekarz uznał, że synek ma nieprawidłowe wzorce poruszania się i potrzebuje rehabilitacji.
W wieku 11 miesięcy Dominik zaczął się pionizować, stawać na palcach przy pomocy mebli, ale wciąż nie mógł samodzielnie postawić stopy i chodzić. Dzięki trudnej i bolesnej rehabilitacji w zeszłym roku synek zaczął chodzić, ale dalej potrzebuje specjalistycznego wsparcia, bo jest wiotki i ma słabe mięśnie.

Byliśmy przekonani, że to koniec problemów rozwojowych naszych dzieci. Zapewniliśmy im odpowiednie leczenie, rehabilitacje i byliśmy dobrej myśli. Jednak los znowu pokrzyżował nasze plany. Niemal w tym samym momencie u dwóch naszych synków zdiagnozowano autyzm!
Niestety Antoś i Dominik muszą przejść kolejne badania. Lekarze podejrzewają wadę genetyczną, a my coraz bardziej boimy się o przyszłość naszych maleństw… Łzy napływają nam do oczu na samą myśl o tym, że nasze dzieci mogą być poważnie chore. Jednak mimo paraliżującego strachu musimy dowiedzieć się, co dokładnie im dolega! Niestety, koszty badań są niewyobrażalnie wysokie, w dodatku Dominik i Antoś potrzebują dalszych rehabilitacji.
Nie jesteśmy w stanie wszystkiego opłacić, dlatego zwracamy się do Was z prośbą o wsparcie. Kochamy naszych synków nad życie, ale sami nie damy rady im pomóc…
Rodzice
- AgaPLN 100
- AMPLN 200
- BasiaPLN 20
Donation made via money box 4 Urodziny Dominisia :)
- PaulinaPLN 50
Donation made via money box 4 Urodziny Dominisia :)
- Anonymous donationPLN 100
Donation made via money box 4 Urodziny Dominisia :)
- Anonymous donationPLN 100