Fundraiser finished
Dominik Każarnowicz - main photo

Dominik nie ma lewej strony serca! Prosimy o ratunek dla naszego dziecka!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Dominik Każarnowicz, 4 months old
Pruszcz Gdański
Zespół niedorozwoju lewej komory serca - HLHS
Starts on: 8 July 2026
Ends on: 24 July 2026
PLN 15,571(22.52%)
Donated by 427 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0998559 Dominik

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Dominik Każarnowicz, 4 months old
Pruszcz Gdański
Zespół niedorozwoju lewej komory serca - HLHS
Starts on: 8 July 2026
Ends on: 24 July 2026

"Thank you" note

Kochani,

jesteśmy ogromnie wzruszeni, że zechcieliście wesprzeć Dominika w jego walce. 💚

To dla nas bardzo wiele znaczy!

Tatiana i Włodzimierz, rodzice

Fundraiser description

Większość rodziców nigdy nie zastanawia się, czy serce ich dziecka będzie biło jutro. My boimy się o to każdego dnia. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że będziemy musieli prosić obcych ludzi o pomoc, aby ratować własne dziecko. A jednak dzisiaj robimy właśnie to.

18 marca 2026 roku przyszedł na świat nasz ukochany Dominik – nasze trzecie, wyczekiwane i wymarzone dziecko. Ciąża przebiegała prawidłowo, aż do drugiego badania prenatalnego. To właśnie wtedy usłyszeliśmy diagnozę, która odebrała nam grunt pod nogami – HLHS (zespół niedorozwoju lewego serca). Ta wada występuje zaledwie u jednego na około 5000 noworodków. Diagnoza oznaczała, że nasze maleństwo urodzi się tylko z połową serduszka. Serduszka, które samo nie jest w stanie zapewnić życia.

Już w chwili narodzin na Dominika czekał zespół lekarzy gotowy do natychmiastowej walki. Przez pierwsze dni jego życie było podtrzymywane dzięki podawaniu prostaglandyny oraz specjalistycznej opiece na oddziale intensywnej terapii.

Dominik Każarnowicz

Nigdy nie zapomnę chwili, kiedy po raz pierwszy pozwolono mi wziąć Dominika na ręce. Stało się to dopiero przed pierwszą operacją. Lekarze ostrożnie wyjęli go z inkubatora. Był taki maleńki… Otulony nie kocykiem, lecz setkami przewodów, drenów i rurek. Bałam się poruszyć, bałam się oddychać, żeby przypadkiem niczego nie odłączyć. Przytuliłam swoje dziecko po raz pierwszy, wiedząc, że za chwilę zabiorą je na operację otwartego serca. Nie wiedziałam, czy jeszcze kiedykolwiek będę mogła trzymać go w ramionach.

Szóstego dnia życia synek przeszedł swoją pierwszą operację na otwartym sercu. Zabieg trwał sześć długich godzin i każda minuta ciągnęła się w nieskończoność. Na szczęście operacja się udała! To był pierwszy oddech po wielu godzinach duszącego lęku. Niestety potem zaczęło się życie, którego nie życzylibyśmy żadnemu rodzicowi.

Dominik Każarnowicz

Po operacji naszą codziennością stały się setki kabli, nieustannie piszczące monitory, leki, pompy infuzyjne i słowa, których nigdy nie chcieliśmy poznać. Nasze życie zamieniło się w szpitalne sale, wyniki badań i nieustanny strach. Po miesiącu mogliśmy po raz pierwszy zabrać synka do domu. Po raz pierwszy poznał swoje rodzeństwo. Po raz pierwszy zasnął we własnym łóżeczku. Wydawało się, że wreszcie zaczniemy normalnie żyć.

Jak bardzo się myliliśmy… Każdego dnia musimy dokładnie mierzyć ilość wypijanego mleka i ważyć pieluszki. Zamiast spokojnego ssania słyszę monotonne brzęczenie laktatora. Dominik bardzo szybko się męczy podczas jedzenia, dlatego w ciągu jednej doby karmimy go nawet 17 razy.

Dominik Każarnowicz

Codziennie podłączamy go do pulsoksymetru. Aparat zbyt często alarmuje, że saturacja spada. Wtedy powieki, czoło i maleńkie paznokcie Dominika stają się ciemnoniebieskie. Brakuje mu tlenu. 25 maja podczas kontroli w ośrodku w Łodzi, oddalonym o 350 kilometrów od naszego domu, lekarze zdecydowali o natychmiastowej hospitalizacji. Następnego dnia Dominik przeszedł kolejną operację – poszerzenie aorty oraz cewnikowanie.

Podczas hospitalizacji nasza rodzina jest rozdzielona, bo tylko kilka ośrodków w Polsce potrafi ratować dzieci z tak ciężką wadą serca. 6 sierpnia 2026 roku Dominik przejdzie operację Glenna – drugi z trzech etapów leczenia dzieci z zespołem niedorozwoju lewego serca. To jednak nie będzie koniec. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, około drugiego-trzeciego roku życia synka czeka jeszcze bardzo poważna operacja Fontana. Każdy kolejny zabieg daje nadzieję. Ale każdy niesie też ogromne ryzyko. 

Wasza pomoc daje Dominikowi kolejną szansę. Szansę na dzieciństwo, na kolejne uśmiechy i na pierwsze kroki. Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy zdecydują się walczyć razem z nami o życie naszego synka!

Tatiana i Włodzimierz, rodzice

Donations

Sort by
  • Agnieszka
    Agnieszka
    Share
    PLN 20
  • Przemek
    Przemek
    Share
    PLN X

    Wraz z moim 11 tygodniowym synkiem trzymamy kciuki !!!

  • Łoś Superktoś
    Łoś Superktoś
    Share
    PLN 100

    Trzymaj się Misiek !

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 40

    Trzymam kciuki.....

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • 20
    20
    Share
    PLN 20

This fundraiser has finished, but Dominik Każarnowicz still needs your help.

DonateDonate