
Dominika reanimowała jego mama❗️ Trwa walka, by jej syn do niej wrócił❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Intuicja matczyna nigdy nie zawodzi. Dzięki niej uratowałam życie swojego synka. Od dłuższego czasu czułam, że muszę iść sprawdzić do jego pokoju, czy wszystko dobrze. To, co zobaczyłam, zmroziło mi krew w żyłach. Moje dziecko już nie oddychało… W przypływie adrenaliny zaczęłam je ratować!
Żadnemu rodzicowi nie życzę tego, co wydarzyło się u nas tak niedawno. Resuscytacja własnego dziecka to najgorsze co spotkało mnie w moim życiu. Często, jak każdy człowiek się bałam, ale tego strachu nie jestem nawet w stanie opisać.
Dominik to 11-letni pogodny chłopiec, zawsze pomocny, wrażliwy i koleżeński. 26 września uległ wypadkowi, którego powodu nie znamy do dziś… Mój synek doznał bardzo poważnego urazu głowy, który zmienił nasze życie w kilka sekund.
Po 8 minutach od rozpoczęcia akcji reanimacyjnej przyjechało pogotowie. Nie pamiętam, co wtedy czułam, co myślałam… wszystko działo się nagle! Syn od razu trafił na OIOM z obrzękiem mózgu. Po czterech dobach znalazł się ponownie w stanie krytycznym! Przeżywałam wtedy największy dramat w swoim życiu…
Lekarze drugi raz walczyli o jego życie! Na szczęście, udało się dzięki ratunkowej kraniotomii. Dominik na OIOMIE przebywał 8 tygodni, przechodząc przez kolejne operacje. Sytuacja się ustabilizowała i udało się przenieść na oddział Rehabilitacji Neurologicznej.

Na tę chwilę rozpoznano u niego porażenie czterokończynowe spastyczne, encefalopatię niedokrwienno — niedotlenioną. Jest niewydolny oddechowo – zależny od respiratora, ma PEGA oraz stwierdzoną padaczkę. Czeka go jeszcze jedna poważna operacja. Oby tylko jedna!
Już nic nie jest jak dawniej...
Dominik cały czas walczy, a my razem z nim. Jest szansa na poprawę jego stanu zdrowia, ale to będzie trwało. Czeka go naprawdę długie leczenie i rehabilitacja.
Codziennie jako matka mam nadzieję na „lepsze jutro”. Wiara i modlitwa pomaga nam w tych trudnych chwilach, ale potrzeby materialne są koniecznością. Prosimy o pomoc i wsparcie dla tego dzielnego wojownika. Niezbędny sprzęt medyczny i rehabilitacja, której będzie wymagał.
Dominik ma dwójkę rodzeństwa, porzucenie wszystkiego i zebranie tak ogromnych kwot nie jest możliwe, dlatego muszę prosić o pomoc.
Za wszelką pomoc i odrobinę serca, bardzo dziękujemy!
Rodzice Dominika