Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Dominika Barańska-Pentek - main photo

Walczę nie tylko o zdrowie, lecz także o to, by mój syn nie zobaczył we mnie kogoś, kto się poddał... Pomóż!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Dominika Barańska-Pentek, 31 years old
Zabrze
Choroby neurologiczne
Starts on: 14 January 2026
Ends on: 14 April 2026
PLN 3,400(10.65%)
10 days leftStill needed: PLN 28,515
DonateDonated by 49 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0890996
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0890996 Dominika

Recurring donation

Regular support provides Dominika a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Dominika Barańska-Pentek, 31 years old
Zabrze
Choroby neurologiczne
Starts on: 14 January 2026
Ends on: 14 April 2026

Fundraiser description

Jeszcze kilka lat temu moje życie było pełne ruchu, planów oraz zwykłej pewności, że jutro będzie podobne do dziś, aż jeden przypadkowy rezonans otworzył drzwi do świata, w którym nic już nie jest oczywiste.

Z dnia na dzień ciało zaczęło odmawiać posłuszeństwa, dłonie drętwiały, nogi traciły siłę, a zawroty głowy sprawiały, że każdy krok stawał się ryzykiem. Diagnoza choroby neurologicznej spadła na mnie jak wyrok, a kolejne rzuty choroby zabrały włosy, energię oraz godność, zamieniając mnie w osobę, która uczyła się chodzić na nowo.

Sterydy, szpitale, igły oraz strach stały się codziennością, a ja walczyłam nie tylko o zdrowie, lecz także o to, by mój syn nie zobaczył we mnie kogoś, kto się poddał. Gdy pandemia ponownie obudziła chorobę, wrócił ból, słabość oraz lęk, że to, co udało się odbudować, znów rozsypie się w jednej chwili.

Nie mogę pracować jak dawniej, bo długie siedzenie albo wysiłek niszczą kręgosłup oraz pogłębiają neurologiczne objawy, dlatego żyję na granicy wytrzymałości, łącząc rentę z kilkoma dniami pracy w miesiącu. Rehabilitacja jest jedyną drogą, która pozwala mi utrzymać sprawność oraz samodzielność, bez niej każdy tydzień cofa mnie o kolejne kroki.

Każda wizyta u specjalisty to dla mnie nadzieja, że nie obudzę się w ciele, które już mnie nie posłucha. Koszty tej walki są jednak większe niż moje możliwości, a strach przed utratą tego, co jeszcze mam, odbiera mi sen. Proszę o pomoc, bo tylko dzięki wsparciu mogę dalej walczyć o życie, w którym będę mogła być mamą, a nie pacjentką skazaną na bezradność.

Dominika

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 15
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Klaudia
    Klaudia
    Share
    PLN 50
  • Koleżanka z gimnazjum i liceum
    Koleżanka z gimnazjum i liceum
    Share
    PLN 50

    Nie poddawaj się !

  • Justyna Czopik
    Justyna Czopik
    Share
    PLN 50

    🩷