
16-letnia Dominika walczy z guzem mózgu! Ratuj!
Fundraiser goal: Operacja w Niemczech, leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji
Donate via text
Fundraiser goal: Operacja w Niemczech, leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji
Fundraiser description
Rok temu nasze dotychczasowe, spokojne życie zmieniło się w walkę o życie i zdrowie naszej 16-letniej córki. Dziś robimy wszystko, by zebrać na operację usunięcia guza mózgu, która jest dla Dominiki ostatnią szansą. Z całego serca prosimy – pomóż nam wygrać z okrutną chorobą!
8 marca 2025r. Dominikę bolała głowa, zaczęła widzieć podwójnie – nie mogliśmy czekać, szybko udaliśmy się do okulisty. Lekarza zaniepokoił obustronny obrzęk tarczy nerwów wzrokowych. Trafiliśmy pilnie na SOR, gdzie wykonano TK głowy. Wyniki były przerażające – w głowie naszej córki wykryto ogromnego guza wielkości 66/52/55mm – podejrzenie glejaka…
Nasz świat rozsypał się na drobne kawałki, pojawił się ogromny strach, lęk, łzy i wciąż dudniące w głowie pytanie: Dlaczego to spotkało akurat naszą Dominikę? Dlaczego los jest taki okrutny?
Dominikę z objawami obrzęku mózgu przewieziono do szpitala w celu dalszej diagnostyki. 18.03.2025 córka przeszła pierwszą operację – częściową resekcję guza. Wynik histopatologiczny wskazywał na glejaka o 3. stopni złośliwości. Konieczna była dalsza diagnostyka molekularna, dlatego próbki guza wysłano do ośrodka w Bonn.

10.06.2025 r. Dominika przeszła drugą operację, była ona długa i obarczona dużym ryzykiem. Niestety nie udało się wyciąć guza w całości i duża część pozostała, ze względu na bardzo trudne umiejscowienie w pobliżu ważnych ośrodków mózgu.
W międzyczasie przyszły wyniki z Bonn: glejak astrocytarny o zwiększonej aktywności proliferacyjnej, odpowiadający guzowi neuroepitelialnemu z fuzją PLAGL1, odnosi się do rzadkiej, niedawno opisanej jednostki.
Jako kontynuację leczenia onkologicznego Dominika została skierowana na protonoterapię, gdzie przeszła 25 naświetleń na przełomie sierpnia i września. 11.09 nasza córka spędziła swoje 16. urodziny pierwszy raz w życiu poza domem, z dala od rodziny i przyjaciół, na oddziale szpitala w Krakowie. To były dla nas wszystkich bardzo trudne chwile...
W wyniku naświetleń i również przez samego guza Dominice pogorszyło się widzenie, wada się powiększyła już do - 5,5, badania wskazują na uszkodzenia nerwów wzrokowych i ubytki w polu widzenia. Niestety, stan psychiczny naszej córki również się pogorszył i włączono leczenie i psychoterapię. Dominika chodzi na rehabilitację i fizjoterapię, pracujemy nad blizną, która jest bolesna i bardzo wrażliwa.

My jako rodzice zrobimy wszystko, by uratować nasze dziecko. Szukając dalszego ratunku udało nam się skonsultować przypadek Dominiki z profesorem z kliniki w Tubingen, który dał nam nadzieję, że podejmie się kolejnej operacji u córki, żeby poprawić jej rokowania. To było dla nas jak światełko w tunelu – W Polsce już nie dawano nam szansy na kolejne operacje.
Po miesiącach strachu i niepewności pojawiła się nadzieja, że guza uda się usunąć. Że Dominika będzie mogła żyć. Ale jest jeden problem – kwota tej operacji jest poza naszym zasięgiem…
Dlatego prosimy o wsparcie modlitewne i finansowe. Wierzymy, że jesteśmy na dobrej drodze, potrzeba tylko Waszych dobrych serc, aby historia Dominiki zakończyła się szczęśliwie!
Z góry dziękujemy za każdą okazaną pomoc.
Rodzice Dominiki