
Dominika Kubicka, 25 years old
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Trwa walka Dominiki!
16 grudnia 2025 r. w jednej chwili runął cały mój świat, gdy straciłam prawą dłoń i wraz z nią poczucie bezpieczeństwa oraz samodzielności.
Lot helikopterem do szpitala w Kielcach i późniejszy transport do Białegostoku były początkiem dramatycznej walki o to, co jeszcze dało się uratować. Osiem godzin na stole operacyjnym dało mi chwilę nadziei, bo wyjechałam z sali z przyszytą ręką i wiarą, że los się nade mną zlituje. Niestety po dwóch dniach kolejna operacja odebrała mi tę nadzieję, ponieważ przez krwiaka musiałam na zawsze pożegnać się z moją dłonią. Od tamtej pory uczę się żyć w nowej rzeczywistości, w której nawet najprostsze czynności stały się ogromnym wyzwaniem. Każdy dzień bez ręki to ciągłe przypomnienie o tym, jak bardzo zmieniło się moje życie i jak trudno jest pogodzić się z tą stratą. Jedyną szansą na odzyskanie choć części dawnej sprawności jest intensywna rehabilitacja, która pozwoli mi nauczyć się korzystać z protezy i wrócić do aktywnego życia.
Wasze wsparcie jest dla mnie promykiem nadziei, że jeszcze będę mogła chwytać przyszłość we własne ręce, mimo tego, co zabrał mi los.
Dominika
Donations
It looks like there were no donations here.