
Dominika Morgielewicz, 28 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthGuz mózgu zasiał spustoszenie w ciele Dominiki! Pomóż jej!
Mam na imię Dominika i jestem szczęśliwą żoną Artura i mamą Leosia. Moje życie zmieniło się tuż po narodzinach synka, gdy miał zaledwie 2 miesiące. Zaczęłam odczuwać silny ból gardła, a wszystko, co zjadłam i wypiłam, od razu mi się cofało. Pojechałam na SOR i otrzymałam diagnozę, której nikt się nie spodziewał: guz mózgu.
Byłam w totalnym szoku i nie mogłam w to uwierzyć. Dopiero zostałam mamą! Nie tak miało wyglądać macierzyństwo! Przeszłam dwie ciężkie operacje, ale guza nie udało się całkowicie usunąć – nacieka na pień mózgu. W wyniku komplikacji i uszkodzenia nerwów straciłam słuch w lewym uchu, mam paraliż lewej strony ciała oraz twarzy, a także uszkodzony wzrok. Rehabilitacja pomogła mi stanąć na nogi. Walczę dalej, choć lewa ręka i noga wciąż są słabe. Przeszłam też przeszczep nerwu twarzowego i operację powieki, by chociaż częściowo odzyskać dawny wygląd i mimikę.
Każdy dzień to nowe wyzwania, walka z bólem, zmęczeniem i strachem, że guz znów zacznie rosnąć. Ale nie mam zamiaru się poddać! Będę walczyć dla siebie, dla męża i dla mojego synka, który jest moją największą siłą. Marzę tylko o tym, by odzyskać wzrok i móc wreszcie przeczytać Leosiowi bajkę na dobranoc. Z całego serca proszę o pomoc! Pomóżcie mi zawalczyć o zdrowie, o przyszłość, o możliwość bycia mamą taką, jakiej mój synek potrzebuje.
Dominika