
Nie dopuszczę do tego, by córka została zamknięta w czterech ścianach! Potrzebuję jednak Waszej pomocy!
Fundraiser goal: Platforma schodowa
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Platforma schodowa
Fundraiser description
Nigdy nie zapomnę tego ogromnego strachu. Najpierw dowiedziałam się o chorobie męża. Później okazało się, że spodziewam się dziecka, ale czułam, że coś jest nie w porządku. Miałam porównanie, byłam już wtedy mamą dwóch starszych synów. Kolejne badania potwierdziły moje obawy, wykazując poważne nieprawidłowości. To był dla mnie wielki cios!
Dominika urodziła się w 35. tygodniu ciąży. Pojawiły się też liczne komplikacje. Lekarze potwierdzili u niej m.in. rozszczep kręgosłupa lędźwiowego ze współistniejącym wodogłowiem, przepuklinę oponowo-rdzeniową, zespół Polanda, pęcherz neurogenny, wiotkie porażenie kończyn. W pierwszej dobie życia musiała przejść operacje – zaopatrzenia przepukliny oraz implantacji zastawki komorowo-otrzewnowej. Tak bardzo się wtedy o nią bałam!
Jednak już wtedy córka pokazała mi, jak wielka jest w niej wola walki. Nadal udowadnia mi to każdego dnia. Dzielnie walczy ze wszystkimi przeciwnościami, które zesłał na nią los. Zadziwia też lekarzy. Miała być osobą leżącą, a ona sama siada. Intelektualnie też rozwija się prawidłowo. Jestem z niej bardzo dumna!

Córka uczęszcza do szkoły specjalnej, która jest dostosowana do jej potrzeb. Tam też odkryła wielką pasję do śpiewania. Muzyka stała się dla niej czymś wyjątkowym. Daje jej wielką radość. Dominika należy do zespołu Sami Swoi, z którym często występuje. Jest bardzo pogodną nastolatką, dobrze się uczy i nigdy nie słyszałam z jej ust, by się na cokolwiek skarżyła.
Jednak w naszej codzienności jest jeszcze wiele wyzwań. Dominika nie chodzi i nigdy nie będzie chodziła. Musi korzystać z odpowiedniego wózka i ortez, jest cewnikowana, potrzebuje też na co dzień respiratora. Obecnie naszym celem jest to, aby córka nauczyła się sama przesiadać z wózka na kanapę. Będzie to dużym ułatwieniem dla mnie, a ona zyska większą samodzielność i komfort. Wierzę, że małymi krokami nam się to uda!

Niestety coraz większą trudność sprawia nam wyjście z domu. Mieszkamy na wysokim parterze, mamy do pokonania 8 stopni. Niestety mieszkamy same. Tata Dominiki kilka lat temu zmarł... Choć synowie wspierają mnie na tyle, ile tylko mogą, to nie jest nam łatwo. Ja też staję się coraz starsza i plecy powoli odmawiają mi posłuszeństwa...
Nie mogę jednak zamknąć córki w czterech ścianach. Musi ona wychodzić na dwór, do szkoły, na ćwiczenia... Dlatego tak bardzo zależy mi na zakupie platformy schodowej. Dzięki temu każde wyjście z domu będzie nie tylko łatwiejsze, ale też bezpieczniejsze. Jednak przy stałych kosztach opieki medycznej taki wydatek przekracza moje możliwości finansowe.
Jestem Wam bardzo wdzięczna za życzliwość, jaką okazaliście Dominice do tej pory. To dla mnie jako mamy naprawdę wiele znaczy. Jednak dziś stajemy przed kolejnym wyzwaniem... Dlatego raz jeszcze chciałabym się zwrócić do Was z wielką prośbą o wsparcie! Będę wdzięczna za każdą, nawet najmniejszą wpłatę!
Mama Dominiki