Fundraiser finished
Dorota Jaroni - main photo

Po udarze walczę o samą siebie. Proszę, pomóż mi!

Fundraiser goal: Intensywna rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Dorota Jaroni, 60 years old
Grodzisk Wielkopolski, wielkopolskie
Stan po udarze
Starts on: 6 August 2021
Ends on: 30 September 2025
PLN 8,469
Donated by 401 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0143362 Dorota

Fundraiser goal: Intensywna rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Dorota Jaroni, 60 years old
Grodzisk Wielkopolski, wielkopolskie
Stan po udarze
Starts on: 6 August 2021
Ends on: 30 September 2025

Fundraiser result

Kochani Darczyńcy! 

Z całego serca dziękuję za pomoc w mojej walce o odzyskanie sprawności po udarze. Dzięki Wam dostałam szansę na intensywną rehabilitację.

Z wdzięcznością,
Dorota

Fundraiser description

Gdyby pomoc przyszła wcześniej, być może nigdy bym nie musiała zwracać się o wsparcie w takiej formie. Bardzo wysokie ciśnienie, słabość lewej ręki, opadnięcie kącików ust… Od razu udałam się po pomoc, lecz objawy zostały błędnie rozpoznane. Skutki udaru niedokrwiennego uczyniły ze mnie osobę kompletnie bezradną wobec życia.

Właściwy ratunek nadszedł dopiero po trzech dniach. Cały ten czas czekałam na darmo –  w oszołomieniu i strachu o własne życie, nie wiedząc dokładnie co się ze mną dzieje. Choć od tego wydarzenia minęło już kilka lat, ja wciąż każdego dnia zmagam się z niesprawnością i przede wszystkim tępym, permanentnym bólem niewładnych mięśni. 

Cała lewa strona mojego ciała jest w opłakanym stanie. Nie mogę ukroić sobie pomidora, przygotować obiadu, ponieważ lewa ręka jest zupełnie bezużyteczna. Nie mogę nią nic chwycić, nic złapać – zupełnie jak ręka od manekina. Bardzo boję się sama chodzić. Muszę mieć wsparcie w drugiej osobie, bym nie straciła stabilności w kroku. Rehabilitacja, którą przeszłam po udarze uratowała mnie do wózka – dosłownie postawiła mnie na nogi. To jednak za mało, bym mogła mówić o jakiejkolwiek zdolności do samodzielnego życia. Wysiłek jaki muszę pokonać, by przejść parę kroków, jest nie do opisania. Do tego ten straszny ból, który nie odpuszcza. Żadne leki nie pomagają – już sama nie wiem co robić, by mieć, chociaż chwilę odpoczynku od tego ciągłego cierpienia. Dla niektórych wytchnieniem jest sen… Paraliż uniemożliwia mi swobodne ułożenie się w łóżku. Jeśli uda mi się zasnąć, często wybudza mnie przeszywające rwanie lewej ręki. Jestem wyczerpana i wiem, że potrzebuję profesjonalnej pomocy.

Bardzo bym chciała pojechać na turnus rehabilitacyjny oraz mieć możliwość regularnej rehabilitacji w domu po powrocie. Potrzebuję konkretnego wsparcia i pokierowania, co robić i jak żyć, by skutki udaru przestały być tak uciążliwe. Dzisiejsze metody w medycynie i fizjoterapii są w stanie zmniejszyć ból, usprawnić ciało, które jest słabe i bezwładne. To, co mnie powstrzymuje to przede wszystkim cennik ośrodków rehabilitacyjnych. Po udarze nie było możliwości, bym wróciła do pracy. Opłacenie prywatnej rehabilitacji jest poza moim zasięgiem, dlatego właśnie zwracam się z ogromną prośbą o wsparcie finansowe, o przerwanie tego cierpienia. Proszę, pomóż mi ratować to, o co warto walczyć do samego końca - o zdrowie. 

To moja własna walka i mam coraz mniej sił, by stawiać jej czoła. Jeśli teraz się zatrzymam, na zawsze pozostanę zależna od innych, pozostawiona w czterech ścianach mieszkania. Nikomu nie życzę takiego losu i wierzę, że mój wkrótce też się odmieni.

Dorota

Donations

Sort by
  • Paweł M
    Paweł M
    Share
    PLN 20
  • Wiesława Skubel
    Wiesława Skubel
    Share
    PLN 100
  • Joanna
    Joanna
    Share
    PLN 50

    Zdrówka i siły w walce o lepsze jutro.

  • Iga
    Iga
    Share
    PLN 50

    Powodzenia ❤️ I dużo zdrówka

  • AgaM
    AgaM
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

This fundraiser has finished, but Dorota Jaroni still needs your help.

DonateDonate