Urgent!
Dorota Milej - main photo

PILNE❗️U Doroty zdiagnozowano nowotwór złośliwy – POMÓŻ❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Dorota Milej, 61 years old
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 31 May 2024
Ends on: 6 March 2026
PLN 7,787
DonateDonated by 99 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0578609
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0578609 Dorota
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Dorota a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Dorota Milej, 61 years old
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 31 May 2024
Ends on: 6 March 2026

Fundraiser description

Na co dzień zatracamy się w pędzie życia i trudno zauważyć piękno otaczającego nas świata. Niestety wszystko, co dobre jest niezwykle ulotne. Tak też było z moim zdrowiem. Kiedy myślałam, że wszystko, co złe już minęło, okazało się, że najcięższa walka dopiero przede mną…

To miała być zwykła kontrola lekarska. Rutynowe badanie, które każda kobieta musi co jakiś czas wykonać. Jednak pod koniec wizyty, gdy zapytałam lekarza, czy wszystko dobrze, nie uzyskałam oczekiwanej odpowiedzi. Specjalista powiedział, że wykrył w mojej piersi niepokojącą zmianę i zaleca dalszą diagnostykę. Moje oczy zaszły łzami, byłam przerażona!

Od otrzymania tej wiadomości nie byłam w stanie przespać normalnie kolejnych nocy. Zatracałam się w tych najczarniejszych myślach i błagałam, aby diagnoza nie brzmiała jak wyrok. Wykonałam wszystkie konieczne badania, ale niestety wyniki nie były pozytywne. W marcu 2024 roku zdiagnozowano u mnie NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY!

Konieczne było rozpoczęcie pilnej chemioterapii, bałam się jak mój organizm zareaguje na podanie leku. Moje ciało niemal od razu zaczęło słabnąć. Nienawidziłam tego momentu, gdy kolejne podania specyfiku wypalały moje żyły i wykluczały z życia na kilka tygodni, przez które musiałam się szybko zregenerować. Dziś, choć jestem dopiero na początku mej walki wiem, że CHCĘ ŻYĆ! I zrobię wszystko, aby wygrać tę nierówną walkę.

Jednak nie wiem, jak dalej będzie wyglądać moja droga. Na razie mam wyznaczone kolejne podania chemii, ale nie wiadomo jak zareaguje na nie, mój już bardzo osłabiony organizm. Lekarze wspominają też o mastektomii czy radioterapii, ale na razie wszystko to tylko plany…

Niestety w tym najtrudniejszym dla mnie czasie nie mogę wyłącznie skupić się na walce o zdrowie i życie. Na mojej drodze pojawił się kolejny ogromny problem, jakim są pieniądze. Koszty związane ze skutkami przyjmowania chemioterapii oraz wizyt u wielu specjalistów są ogromne… A już niedługo będę potrzebowała także rehabilitacji. Nie daję już sama rady, dlatego muszę prosić o pomoc.

To nie jest łatwe, schylić głowę i wyciągnąć rękę po wsparcie, ale gdy na szali jest życie, trzeba zagryźć zęby i schować dumę czy obawy. Wiem, że tej walki nie wygram sama, dlatego, jeśli możesz, proszę – POMÓŻ MI! Każda złotówka, jest dla mnie niezwykle cenna i daje nadzieję, na lepsze jutro. Bo nawet w tych najcięższych momentach wierzę, że jeszcze zaświeci dla mnie słońce i będzie pięknie!

Dorota

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Łukasz
    Łukasz
    Share
    PLN 200
  • Monika
    Monika
    Share
    PLN 20