Drugie urodzinki Wojowniczki

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Dzień dobry Kochani Nasza Wojowniczka już 19.10. skończy dwa latka. Nie tak to miało wyglądać.. nie tak powinno wyglądać życie dziecka.. powinna bawić się jak jej rówieśnicy a tym czasem trwa walka o sprawność Liwkii. Codzienna rehabilitacja, leki, konsultacje niosą za sobą ogromne koszty.. zamiast bawić się ćwiczymy.. zamiast kupować zabawki kupujemy leki.. zamiast jeździć na wycieczki i pokazywać Liwii świat jeździmy po lekarzach szukajac pomocy.. zamiast mieszkać w domu większość czasu spędzamy w szpitalach.. zamiast iść na spacer to już kilkukrotnie musiał odprowadzać ja na blok operacyjny nie wiedząc czy się jeszcze zobaczymy żyjemy w ciągłym strachu który Nas paraliżuje dlatego chociaż chcielibyśmy się nie bać że nie starczy Nam na to leczenie Liwii. Jeśli możecie podzielić się chociaż 1, 2 czy 5 zł. bardzo Nam pomożecie. Mamy nadzieję że te drugie urodzinki Liwka spędzi w domu a nie jak swoje pierwsze w szpitalu. Dziękujemy
All funds accumulated in the money box are transferred
directly to the target fundraiser:
Dzień dobry Kochani Nasza Wojowniczka już 19.10. skończy dwa latka. Nie tak to miało wyglądać.. nie tak powinno wyglądać życie dziecka.. powinna bawić się jak jej rówieśnicy a tym czasem trwa walka o sprawność Liwkii. Codzienna rehabilitacja, leki, konsultacje niosą za sobą ogromne koszty.. zamiast bawić się ćwiczymy.. zamiast kupować zabawki kupujemy leki.. zamiast jeździć na wycieczki i pokazywać Liwii świat jeździmy po lekarzach szukajac pomocy.. zamiast mieszkać w domu większość czasu spędzamy w szpitalach.. zamiast iść na spacer to już kilkukrotnie musiał odprowadzać ja na blok operacyjny nie wiedząc czy się jeszcze zobaczymy żyjemy w ciągłym strachu który Nas paraliżuje dlatego chociaż chcielibyśmy się nie bać że nie starczy Nam na to leczenie Liwii. Jeśli możecie podzielić się chociaż 1, 2 czy 5 zł. bardzo Nam pomożecie. Mamy nadzieję że te drugie urodzinki Liwka spędzi w domu a nie jak swoje pierwsze w szpitalu. Dziękujemy