Edyta Biemer - main photo

Nowotwór nie ma dla mnie litości... Walczę o życie dla synów i ukochanego męża!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Edyta Biemer, 41 years old
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 27 April 2023
Ends on: 22 April 2024
PLN 22,000
Donated by 205 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Edyta Biemer, 41 years old
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 27 April 2023
Ends on: 22 April 2024

Fundraiser description

Mam na imię Edyta i od ponad 2 lat walczę z nowotworem piesi. Życie z diagnozą, która brzmi, jak wyrok nie jest łatwe. Nie ma dnia, bym nie zastanawiała się, jak dalej potoczą się moje losy. Każdego dnia odczuwam strach i paniczny lęk o własne życie, ale wiem, że nie mogę przegrać. Jestem mamą dwóch wspaniałych synów i żoną ukochanego męża. Dla nich będę walczyć do końca.

To był październik 2020 roku. Podczas kąpieli wyczułam zgrubienie w prawej piersi. Starałam się nie panikować, jednak w głębi duszy czułam, że to może zwiastować początek czegoś bardzo złego. Niemal natychmiast umówiłam się na wizytę. Badanie USG potwierdziło najgorsze przypuszczenia – to nowotwór. 

Edyta Biemer

Wiedziałam, że czas odgrywa naprawdę dużą rolę, dlatego działałam bardzo szybko. Zaledwie trzy dni po wizycie poddałam się biopsji. Dwa tygodnie później przyszły wyniki – nowotwór złośliwy piersi TNBC – okrutny przeciwnik.

Chemioterapia, konieczna mastektomia, usunięcie jajników. Tak wyglądają ostatnie miesiące mojego życia. Niestety, jak się okazało, to nie wystarczyło. Chemia okazała się nie przynosić efektów. Na moich płucach pojawiły się rozległe guzki. Byłam załamana…

Dziś stoję przed lustrem i zalewam się łzami.  Po raz drugi straciłam włosy. Czuję coraz większą bezradność. Wiem jednak, że otaczają mnie wspaniali ludzie, za których jestem niesamowicie wdzięczna. Nie jestem sama w mojej walce. Wciąż głęboko wierzę w to, że w końcu uda mi się wygrać. 

Aby tak się stało, potrzebuję także Waszego wsparcia. Dotychczasowe bezpłatne leczenie powoli się wyczerpuje. Muszę szukać dodatkowej pomocy, która niestety jest bardzo kosztowna. Nie chcę, by to pieniądze stały się przeciwnikiem nie do pokonania, więc pełna nadziei założyłam zbiórkę! Wiem, że razem możemy więcej, dlatego już teraz za każdą okazaną dobroć serdecznie dziękuję!

Edyta

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 40
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20

    Szybkiego powrotu do zdrowia

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100