

URGENT: Edyta is fighting for every breath. To save her life, we have to mobilise support!
Fundraiser goal: A year’s supply of unreimbursed therapy in the fight against cystic fibrosis
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: A year’s supply of unreimbursed therapy in the fight against cystic fibrosis
Fundraiser result
Kochani,
mamy cudowne wieści - Edyta zakwalifikowała się do programu lekowego, przygotowanego przez producenta leków dla osób z najcięższą postacią mukowiscydozy. To oznacza, że nie musi już zbierać środków - w ramach programu będzie dostawać je bezpłatnie!
Edyta już od kilku miesięcy przyjmuje lek i, jak podkreśla, efekty są rewelacyjne - to, jak wygląda jej życie teraz, dzięki lekom, a kiedyś, to niebo i ziemia... W domu nie musi wspomagać się tlenem, czuje się dobrze - i fizycznie, i psychicznie. W końcu oddycha bez bólu, może normalnie funkcjonować - wcześniej nie miała siły nawet iść do łazienki...
Trzyma mocno kciuki za refundację, bo, jak podkreśla - każdy chory powinien dostać taką szansę, by móc po prostu żyć. Dzień o zakwalifikowaniu jej do programu lekowego był najlepszym dniem w jej życiu :)
Zebrane środki, które nie zostały przeznaczone na leczenie Edyty, będą wydatkowane na jej dalszą walkę z chorobą - na inne leki, sprzęty, rehabilitację, dojazdy do specjalistów, wizyty lekarskie oraz turnusy rehabilitacyjne. Niestety walka z mukowiscydozą jest trudna, wymaga siły, czasu i finansów.
Najważniejsze, że Edyta nie musi teraz martwić się o to, że zabraknie jej pieniędzy na leczenie i na kolejne opakowanie leku, od którego zależy jej życie!

"Chciałabym bardzo serdecznie podziękować wszystkim i każdemu z osobna za zaangażowanie, wsparcie, pomoc, każdą złotówkę. Za wsparcie duchowe, dobre i ciepłe słowa, za wielkie i cudowne serca. Pokazaliście, że można na Was naprawdę liczyć i nie jesteście obojętni na potrzeby drugiego człowieka.
Dziękuję za każdą imprezę, dzięki wyjściom do ludzi mogłam zapomnieć, że jestem osobą chorą. Dziękuję mojej parafii, szkołom, gminom, wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc dla mnie oraz mojej kochanej rodzinie, która zorganizowała tę zbiórkę mimo mojej początkowego braku wiary w całe powodzenie. Jak się okazuje, nie ma rzeczy niemożliwych i trzeba walczyć, mimo przeciwności losu, do samego końca! Nie można składać broni na samym starcie.
Dziękuję Wam za wszystko".
- Edyta