Edyta Ziętarska - main photo

CHCĘ ŻYĆ❗️Pomóż mi pokonać NOWOTWÓR❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, psychoterapia, suplementacja

Fundraiser organizer:
Edyta Ziętarska, 45 years old
Poznań, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy piersi lewej
Starts on: 9 July 2024
Ends on: 13 January 2026
PLN 26,332(24.75%)
9 days leftStill needed: PLN 80,051
DonateDonated by 320 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0601617
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0601617 Edyta
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Edyta a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, psychoterapia, suplementacja

Fundraiser organizer:
Edyta Ziętarska, 45 years old
Poznań, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy piersi lewej
Starts on: 9 July 2024
Ends on: 13 January 2026

Fundraiser description

Na naszej drodze często stawiane są wyzwania, na które zupełnie nie jesteśmy w stanie się przygotować. Tyle słyszy się o nowotworach, praktycznie każdy zna kogoś, kto padł ofiarą tej okrutnej choroby. Jednak często żyjemy w przekonaniu, że nas to ominie. Ja niestety nie miałam tyle szczęścia i dziś chciałabym opowiedzieć swoją historię o najcięższej walce, z jaką przychodzi mi się mierzyć. 

Ponad rok temu wyczułam na swojej lewej piersi guzka. Byłam przerażona – niezwłocznie udałam się do lekarza, aby się skonsultować. Otrzymałam zalecenie wykonania badania USG, które o dziwo nie wykazało żadnych nieprawidłowości. Wraz ze skierowaniem udałam się na kontrolę po pół roku. Choć guzek był wyczuwalny na badaniu specjalista ponownie nie wykrył nic złego.

Nie dawało mi to spokoju, dlatego postanowiłam zaczerpnąć drugiej opinii. Na miejscu od razu się dowiedziała, że guzy są aż dwa! Później wszystko potoczyło się tak szybko… Mammografia, biopsja, potwierdzenie nowotworu, decyzja o amputacji piersi wraz z węzłami chłonnymi. To był niezwykle trudny czas, który dziś wspominam ze łzami w oczach. Jednak okazało się, że najgorsze dopiero przede mną…

Wchodząc na oddział onkologii założyłam zbroję. W tym miejscu cisza ogłusza. Ilość bólu, cierpienia i rozpaczy wylewa się na szpitalne korytarze, a ty musisz być silny i toczyć swoją walkę, choć inni dookoła tracą to co najcenniejsze. Wiedziałam, że samą część chirurgiczną dam radę przejść, ale obawiałam się, że nowotwór okaże się złośliwy i sama operacja nie wystarczy. Mój najgorszy koszmar stał się rzeczywistością. 

Gdy otrzymałam wyniki badania histopatologicznego, oczy momentalnie zaszły mi łzami. Konsylium lekarskie niezwłocznie podjęło decyzję o rozpoczęciu chemioterapii i hormonoterapii, a w przyszłości mam przejść także radioterapię. Bardzo się boję. Myślę o moich najbliższych, o mojej ośmioletniej córeczce i wiem, że muszę być silna, ale problemów jest tak wiele, że choć ciężko mi przyznać – nie daję już rady. 

Koszty każdego dnia rosną. Po operacji wymagam rehabilitacji. W trakcie leczenia konieczna będzie specjalistyczna suplementacja, dodatkowe wizyty u wielu specjalistów, psychoterapia… Niezwykle ciężko jest mi pisać te słowa, publikować zbiórkę i mówić o swoich problemach, ale naprawdę innej opcji już nie mam. 

W tej najtrudniejszej walce poznałam wielu wspaniałych ludzi. Doznałam empatii, której nie doświadczałam na co dzień. To zmotywowało mnie do zwrócenia się do Was z prośbą o pomoc. Wiem, że na tym świecie są anioły, dla których mój los nie będzie obojętny. Jeśli możesz, błagam – pomóż…

Edyta

Select a tag
Sort by
  • Sosnowa O.
    Sosnowa O.
    Share
    PLN 500

    🫶🏻🫶🏻

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50

    Dużo siły i zdrowia 🫶

  • Gośka
    Gośka
    Share
    PLN 750
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    Duzo zdrowia!!!