Szymek chce chodzić – największa zbiórka w historii Ekipy Pralni !

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Szymek marzy, by chodzić… Pomóżmy mu postawić pierwszy krok!
Nasza największa zbiórka – w 5-letniej historii Ekipy Pralni!
Nie potrafimy się pogodzić z myślą, że tak mały chłopiec musi przechodzić przez tak wiele cierpienia. Szymuś urodził się z rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. Już w drugiej dobie życia lekarze walczyli o jego życie. Udało się – Szymek żyje i walczy dalej.
Ale jego historia to nie bajka. To codzienność wypełniona bólem, rehabilitacją i strachem o jutro. Gdy wydawało się, że najgorsze za nim – los znów uderzył. Zwichnięcie stawu biodrowego. Operacja, która nie pomogła. Brak nadziei… aż do chwili, gdy rodzice Szymka trafili do kliniki Paley w Warszawie. To jedyna szansa, by ich synek mógł kiedyś chodzić.
Cena tej nadziei to ponad 200 tysięcy złotych.
My – Ekipa Pralni – postanowiliśmy zebrać przynajmniej 100 000 zł.
To największa zbiórka, jaką kiedykolwiek zorganizowaliśmy. Najważniejsza. Bo tu nie chodzi o sprzęt, imprezę czy realizację naszych marzeń.
Tu chodzi o życie dziecka. O jego szansę na samodzielność, na radość z dzieciństwa, na to, by mógł powiedzieć: „Mamo, Tato – idę!”
Szymek porusza się na wózku z pionizatorem, dzielnie uczy się rehabilitacji metodą Vojty, codziennie daje z siebie wszystko. Ale sam nie da rady.
Dlatego prosimy Was – wszystkich, którzy są z nami od początku, i tych, którzy dopiero nas poznali – pomóżcie nam pomóc.
Wpłaćcie. Udostępnijcie. Opowiedzcie o Szymku dalej.
Razem mamy ogromną moc.
Razem możemy postawić Szymka na nogi.
Niech to będzie nasze wspólne zwycięstwo.
Z wdzięcznością i wiarą –
Ekipa Pralni
All funds accumulated in the money box are transferred
directly to the Beneficiary's account:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Szymek marzy, by chodzić… Pomóżmy mu postawić pierwszy krok!
Nasza największa zbiórka – w 5-letniej historii Ekipy Pralni!
Nie potrafimy się pogodzić z myślą, że tak mały chłopiec musi przechodzić przez tak wiele cierpienia. Szymuś urodził się z rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. Już w drugiej dobie życia lekarze walczyli o jego życie. Udało się – Szymek żyje i walczy dalej.
Ale jego historia to nie bajka. To codzienność wypełniona bólem, rehabilitacją i strachem o jutro. Gdy wydawało się, że najgorsze za nim – los znów uderzył. Zwichnięcie stawu biodrowego. Operacja, która nie pomogła. Brak nadziei… aż do chwili, gdy rodzice Szymka trafili do kliniki Paley w Warszawie. To jedyna szansa, by ich synek mógł kiedyś chodzić.
Cena tej nadziei to ponad 200 tysięcy złotych.
My – Ekipa Pralni – postanowiliśmy zebrać przynajmniej 100 000 zł.
To największa zbiórka, jaką kiedykolwiek zorganizowaliśmy. Najważniejsza. Bo tu nie chodzi o sprzęt, imprezę czy realizację naszych marzeń.
Tu chodzi o życie dziecka. O jego szansę na samodzielność, na radość z dzieciństwa, na to, by mógł powiedzieć: „Mamo, Tato – idę!”
Szymek porusza się na wózku z pionizatorem, dzielnie uczy się rehabilitacji metodą Vojty, codziennie daje z siebie wszystko. Ale sam nie da rady.
Dlatego prosimy Was – wszystkich, którzy są z nami od początku, i tych, którzy dopiero nas poznali – pomóżcie nam pomóc.
Wpłaćcie. Udostępnijcie. Opowiedzcie o Szymku dalej.
Razem mamy ogromną moc.
Razem możemy postawić Szymka na nogi.
Niech to będzie nasze wspólne zwycięstwo.
Z wdzięcznością i wiarą –
Ekipa Pralni