Elżbieta Dąbrowska - main photo

Ela zawsze była wsparciem dla innych, dziś to ona potrzebuje siły dobrych serc. Pomożesz?

Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Elżbieta Dąbrowska, 57 years old
Piastów, mazowieckie
Stan po usunięciu krwiaka śródmózgowego
Starts on: 22 August 2025
Ends on: 23 February 2026
PLN 114,289(53.72%)
Still needed: PLN 98,477
DonateDonated by 924 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0832303
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0832303 Elżbieta
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Elżbieta a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Elżbieta Dąbrowska, 57 years old
Piastów, mazowieckie
Stan po usunięciu krwiaka śródmózgowego
Starts on: 22 August 2025
Ends on: 23 February 2026

Fundraiser description

Moja mama zawsze była osobą pełną radości. Pracę jako finansistka łączyła z prowadzeniem Akademii Radosnego Życia, gdzie uczyła jogi śmiechu. Odkąd pamiętam, wspierała ludzi, dodawała im siły i inspirowała do szczęśliwego życia.

20 lutego 2025 roku życie mojej wtedy 57-letniej mamy i wszystkich jej najbliższych bardzo się zmieniło. Mama zasłabła i trafiła do szpitala. Okazało się, że przeszła poważny udar krwotoczny! W trybie pilnym konieczna była operacja usunięcia masywnego krwiaka móżdżku. Po operacji przebywała kilka miesięcy na oddziałach Neurochirurgii oraz Intensywnej Terapii i dopiero w maju została przeniesiona na oddział rehabilitacji. Podczas rozmów z lekarzami wielokrotnie słyszeliśmy: "Nie wiadomo, co będzie dalej. Stan pacjentki jest ciężki. Pani Elżbieta może nie przeżyć. Czas pokaże".

Mama walczyła wtedy nie tylko z samym udarem, ale też z powikłaniami – ostrym zapaleniem płuc, gdzie była ponownie wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej oraz infekcjami wywołanymi bakteriami antybiotykoopornymi. W trakcie leczenia miała założoną rurkę tracheotomijną oraz sondę żywieniową PEG.

Elżbieta Dąbrowska

Przez te miesiące stale wyczekiwaliśmy na najmniejsze sygnały poprawy: pierwsze samodzielny oddechy, pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, pierwszy zjedzony samodzielnie posiłek… Aż w końcu stan mamy zaczął się stopniowo poprawiać! Po 4 miesiącach rehabilitacji szpitalnej mama znów zachowuje i troszczy się jak dawna mama. Mówi: „Czy już wróciłaś, bo u mnie burza?”, „Jesteś zmęczona, usiądź na chwilkę”, „Dziękuję, że jesteś i mi tak pomagasz, kochanie”.

„Mama wróciła” – myślę wtedy. Mimo trudności i znacznego braku samodzielności nieustannie ma uśmiech na twarzy, okazuje wdzięczność bliskim i pracownikom szpitala. Wie, że się nie podda, bo jej marzeniem jest móc znowu chodzić i być samodzielną.  

Niestety czas rehabilitacji szpitalnej przewidzianej przez NFZ jest ograniczony. Potem jedyną drogą jest rehabilitacja prywatna, gdyż średni czas oczekiwania na rehabilitację neurologiczną przewlekłą wynosi około roku, a rehabilitować mamę trzeba natychmiast, aby zwiększyć szanse na normalne życie i sprawność.

Na dzień dzisiejszy mama wciąż jest osobą w 100% zależną od osób trzecich, nie chodzi, nie może sama przesiąść się na wózek, jej mowa jest spowolniona, potrzebuje stałego wsparcia w zakresie higieny osobistej. Poza tym boryka się z wieloma innymi problemami zdrowotnymi.

Jedynym sposobem, aby mama wróciła do normalnego życia, spełniła marzenie o chodzeniu i powrocie do tego co kocha, czyli pomaganiu innym jest długoterminowa, profesjonalna i intensywna rehabilitacja, która będzie trwać około 4-6 miesięcy. Następnie kontynuacja rehabilitacji w domu, która będzie trwała wiele lat. Dlatego zdecydowaliśmy przenieść ją do kliniki rehabilitacyjnej, by zapewnić jej najlepszą możliwą specjalistyczną opiekę, rehabilitację i komfortowe warunki powrotu do zdrowia. Ale kwota miesięcznej rehabilitacji w klinice wynosi około 25 tysięcy złotych, do tego koszty rehabilitacji domowej, sprzęt, konsultacje…

Zawsze wierzyłam, że dobro wraca, a w tym wypadku zdecydowanie ma do kogo! Wszyscy wraz z mamą i bratem wierzymy też w dobro ludzi, bo widzimy je każdego dnia w osobach, które odwiedzają nas i z troską pytają o stan mamy oraz o nasze samopoczucie. Za każdą pomoc, wpłatę, udostępnienie będziemy ogromnie wdzięczni.

Córka Patrycja i syn Paweł

Select a tag
Sort by
  • Nina
    Nina
    Share
    PLN 500

    Powodzenia Eluniu❤️

  • Wiesława
    Wiesława
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Dagmara
    Dagmara
    Share
    PLN 35

    Elu, powrotu do formy <3

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100