Elżbieta Humięcka - main photo

Potrzebna pomoc na wagę życia!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Elżbieta Humięcka, 54 years old
Grudusk, mazowieckie
Nowotwór złośliwy oskrzela i płuca
Starts on: 9 February 2022
Ends on: 25 April 2022
PLN 9,027
Donated by 238 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Elżbieta Humięcka, 54 years old
Grudusk, mazowieckie
Nowotwór złośliwy oskrzela i płuca
Starts on: 9 February 2022
Ends on: 25 April 2022

Fundraiser description

Mówią, że wiara czyni cuda, dlatego moje serce przepełnione jest wiarą w ludzi i w to, że przede mną jeszcze wiele dni wypełnionych słońcem i szczęściem. Cytując słowa znanej artystki: „Czekam na wiatr co rozgoni ciemne skłębione zasłony”, kieruję je do Ciebie, bo wierzę, że Twoja pomoc pozwoli mi żyć w zdrowiu.

Mam na imię Elżbieta. Jestem 54-letnią mamą, żoną a przede wszystkim kobietą. Wszystkie przeżyte lata poświęcałam rodzinie odkładając swoje potrzeby na drugi tor. Żyłam nadzieją, że gdy dzieci dorosną, będę mogła skupić się w końcu tylko na sobie. Nie sądziłam jednak, że będzie to związane z ratowaniem mojego życia.

W roku 2021 zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór gruczołowy płuca lewego. Ze względu na późną diagnozę choroba jest już bardzo zaawansowana. Wdrożono leczenie, po pierwszych cyklach chemioterapii wyniki poprawiły się – guz centralny zmniejszył się. Niestety, zaraz po zakończeniu chemioterapii choroba znowu zaczęła postępować. Pojawiły się guzki na prawym płucu, które dotąd było zupełnie zdrowe. Oprócz tego zmiany na węzłach chłonnych oraz kościach...

Dzieci są dla mnie ogromnym wparciem. Dodają mi siły w walce z przeciwnikiem. Jak tylko dowiedziałam się o chorobie, cała rodzina natychmiast się zmobilizowała i zaczęła działać, abym mogła jak najszybciej rozpocząć leczenie. 

Niestety nie było to proste – wszędzie kolejki i odległe terminy… Na szczęście przy odrobinie szczęścia i ludzkiej życzliwości znaleźliśmy nadzieję poza granicami Polski. 

Obecnie rozpoczęłam leczenie w specjalistycznej niemieckiej klinice. Za mną pierwszy tygodniowy turnus, na którym  zostałam poddana terapii odkwaszającej, odtruwającej, regulującej i wzmacniającej układ immunologiczny. Bardzo chciałabym kontynuować tam leczenie, bo wiem, że to dla mnie jedyna szansa na odzyskania zdrowia i dawnego życia. Niestety, leczenie w tamtejszej klinice nie jest refundowane i wiąże się z bardzo dużymi kosztami. Ja i moja rodzina nie jesteśmy w stanie w całości ich pokryć... 

Jestem pełna nadziei, że dzięki wsparciu ludzi, którzy zrozumieją moją sytuację będę miała możliwość dalej toczyć walkę z tym bezwzględnym przeciwnikiem. Dlatego zwracam się do Was o pomoc... 

Ela 

Select a tag
Sort by