Elżbieta Kuna - main photo

Przez lata walczyłam o życie męża, teraz muszę zawalczyć o swoje... Pomocy!

Fundraiser goal: Roczne nierefundowane leczenie onkologiczne

The fundraiser includes alternative therapy

Fundraiser started by:
Elżbieta Kuna, 70 years old
Jastków, lubelskie
Nowotwór złośliwy jajnika z przerzutami
Starts on: 20 November 2020
Ends on: 2 June 2022
PLN 9,471(14.6%)
Donated by 187 people

Fundraiser goal: Roczne nierefundowane leczenie onkologiczne

The fundraiser includes alternative therapy

Fundraiser started by:
Elżbieta Kuna, 70 years old
Jastków, lubelskie
Nowotwór złośliwy jajnika z przerzutami
Starts on: 20 November 2020
Ends on: 2 June 2022

Fundraiser description

Liczba nieszczęść, które spadły w ostatnich latach na naszą rodzinę, przeraża... Od 2007 roku mój mąż choruje na złośliwego raka prostaty, nieoperacyjnego. W 2018 roku pękł mi tętniak w głowie – doszło do krwotoku podpajęczynówkowego. To nadszarpnęło moje zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Wówczas wydawało mi się, że nic gorszego spotkać nas już nie może.

Niestety, rok później otrzymałam wyniki badań – nowotwór surowiczy o wysokim stopniu złośliwości wywodzący się z jajnika, przerzuty do otrzewnej, nacieki na wątrobie, jelitach, opłucnej, żołądku, wodobrzusze.

Trafiłam na onkologię... Po podaniu cyklu chemioterapii podjęto próbę operacji. Niestety okazało się, że nic nie można zrobić. Nowotwór jest już zbyt zaawansowany. Kolejna chemioterapia również nie poprawiła wystarczająco moich wyników, a ponadto bardzo osłabiła mój organizm. Podjęcie kolejnej próby operacji stanowiłoby zbyt wielką ingerencję, a nawet bezpośrednie ryzyko dla mojego życia. Ponadto nie dawało żadnej gwarancji usunięcia wroga z mojego ciała. Na tym etapie leczenie systemowe przewidziane w moim przypadku zostało wyczerpane. Na kolejny etap czekać muszę kilka miesięcy. Nowotwór niestety nie poczeka...

Elżbieta Kuna

Jedyna szansa, jaka mi w tej chwili pozostała to immunoterapia, która wspiera odporność organizmu i niszczy komórki nowotworowe.  Mąż wspomaga swoje leczenie wlewami już od wielu lat, dzięki nim jego sytuacja jest w miarę stabilna. Ja również podjęłam tę formę leczenia już kilka miesięcy temu – dzięki wlewom miałam siłę przejść przez kolejne serie chemioterapii a teraz funkcjonować pomimo tak fatalnych rokowań. 

Niestety taki sposób leczenia nie jest refundowany przez NFZ a nasze fundusze nie są już w stanie pokryć dalszego leczenia. Na wlewy dożylne i pozostałe leki wydaliśmy dotychczas ok. 70 tys zł. Obecnie koszty leczenia przekraczają 5 tys. zł miesięcznie. Kwota ta znacznie przewyższa nasze obie emerytury. Bez pomocy finansowej leczenie nie będzie dalej możliwe…

Prosimy Państwa o choćby drobne wsparcie. Wszystkim osobom dobrej woli szczerze dziękujemy.

Ela z rodziną

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Bartek
    Bartek
    Share
    PLN 20
  • Lenz i Reichel
    Lenz i Reichel
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10

    Trzymam kciuki :)

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200