

Ile bólu można nieść na swoich barkach...? Wesprzyj Elę w walce o życie❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jesień mojego życia nie jest tą wymarzoną... W 2022 roku pochowałam własne dziecko... W styczniu 2024 roku, po pięciu latach trudnej walki ze skutkami udarów, odszedł mój mąż. Obaj byli całym moim światem... Mój świat rozsypał się na kawałki! A ja zostałam sama, z ogromnym poczuciem osamotnienia i chorobami, z którymi sobie nie radzę...
Śmierć na dobre rozgościła się w naszym domu... Walczę z czerniakiem! Przeszłam już trzy operacje usunięcia złośliwych zmian. Niestety ten koszmarny nowotwór nieustannie powraca... Jestem pod opieką poradni onkologicznej i czekam obecnie na wyniki biopsji. Bardzo boję się kolejnej wznowy!
W sierpniu przeszłam operację usunięcia woreczka żółciowego, co skazuje mnie na dożywotnie przyjmowanie nierefundowanego leku. Poruszam się o kulach. Potrzebuję rehabilitacji, by móc wrócić do sprawności. Nie mogę pozwolić sobie na utratę samodzielności...
Mieszkam sama. Żyję z jednej emerytury, a jej wysokość ledwo wystarcza na pokrycie podstawowych potrzeb... Często muszę wybierać, czy kupić leki, czy jedzenie. To nie jest łatwa decyzja – przecież, by przeżyć, potrzebuję obu!
Koszty leków, opatrunków oraz płynów do pielęgnacji ran, które są niezbędne do mojego leczenia, pochłaniają ogromną część moich skromnych środków. Cierpię także na bolesne obrzęki limfatyczne nóg. Potrzebuję specjalistycznych podkolanówek, ale ich cena sprawia, że mogę o nich jedynie marzyć...
Jestem zmuszona, by poprosić o pomoc. Czuję, że życie staje się dla mnie ciężarem, który coraz trudniej mi unieść... Jednak wciąż wierzę, że wśród ludzi są serca, które potrafią zrozumieć i pomóc. Z serca dziękuję za każdą złotówkę, dzięki której będę mogła walczyć o dłuższe życie i zdrowie!
Elżbieta
