Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Urgent!
Ela Rudzińska - main photo

Ile bólu można nieść na swoich barkach...? Wesprzyj Elę w walce o życie❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Ela Rudzińska, 77 years old
Łódź, łódzkie
Czerniak złośliwy skóry, choroba zwyrodnieniowa lewego stawu kolanowego, stan po usunięciu pęcherzyka żółciowego
Starts on: 25 November 2024
Ends on: 1 June 2026
PLN 2,658(5%)
Still needed: PLN 50,534
DonateDonated by 67 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0716720
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0716720 Elżbieta

Recurring donation

Regular support provides Elżbieta a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Ela Rudzińska, 77 years old
Łódź, łódzkie
Czerniak złośliwy skóry, choroba zwyrodnieniowa lewego stawu kolanowego, stan po usunięciu pęcherzyka żółciowego
Starts on: 25 November 2024
Ends on: 1 June 2026

Fundraiser description

Jesień mojego życia nie jest tą wymarzoną... W 2022 roku pochowałam własne dziecko... W styczniu 2024 roku, po pięciu latach trudnej walki ze skutkami udarów, odszedł mój mąż. Obaj byli całym moim światem... Mój świat rozsypał się na kawałki! A ja zostałam sama, z ogromnym poczuciem osamotnienia i chorobami, z którymi sobie nie radzę...

Śmierć na dobre rozgościła się w naszym domu... Walczę z czerniakiem! Przeszłam już trzy operacje usunięcia złośliwych zmian. Niestety ten koszmarny nowotwór nieustannie powraca... Jestem pod opieką poradni onkologicznej i czekam obecnie na wyniki biopsji. Bardzo boję się kolejnej wznowy!

W sierpniu przeszłam operację usunięcia woreczka żółciowego, co skazuje mnie na dożywotnie przyjmowanie nierefundowanego leku. Poruszam się o kulach. Potrzebuję rehabilitacji, by móc wrócić do sprawności. Nie mogę pozwolić sobie na utratę samodzielności...

Mieszkam sama. Żyję z jednej emerytury, a jej wysokość ledwo wystarcza na pokrycie podstawowych potrzeb... Często muszę wybierać, czy kupić leki, czy jedzenie. To nie jest łatwa decyzja – przecież, by przeżyć, potrzebuję obu!

Koszty leków, opatrunków oraz płynów do pielęgnacji ran, które są niezbędne do mojego leczenia, pochłaniają ogromną część moich skromnych środków. Cierpię także na bolesne obrzęki limfatyczne nóg. Potrzebuję specjalistycznych podkolanówek, ale ich cena sprawia, że mogę o nich jedynie marzyć...

Jestem zmuszona, by poprosić o pomoc. Czuję, że życie staje się dla mnie ciężarem, który coraz trudniej mi unieść... Jednak wciąż wierzę, że wśród ludzi są serca, które potrafią zrozumieć i pomóc. Z serca dziękuję za każdą złotówkę, dzięki której będę mogła walczyć o dłuższe życie i zdrowie!

Elżbieta

Select a tag
Sort by
  • Babcia Ninia i Sylwia
    Babcia Ninia i Sylwia
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 25

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

  • Marcin
    Marcin
    Share
    PLN 100

    Niech Pani dzielnie walczy! Modlę się, by Bóg Panią wspierał!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 4.40

    Walcz!

  • Nina
    Nina
    Share
    PLN 20

    Wszystkiego, co dobre Pani Elu!

  • Artur Biela
    Artur Biela
    Share
    PLN 100