
Dzieciństwo wypełnione rehabilitacją… Tylko tak mogę zachować sprawność synka. Proszę, wesprzyj Emila!
Fundraiser goal: Turnus rehabilitacyjny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Turnus rehabilitacyjny
Fundraiser description
Codzienna rehabilitacja, liczne wizyty u lekarzy, przyjmowanie sporej dawki leków… Czy tak powinno wyglądać dzieciństwo? Nie takiego życia chciałam dla swojego ukochanego synka!
Już podczas trwania ciąży pojawiły się pierwsze problemy. Po porodzie diagnozy zaczęły na nas spadać jedna po drugiej. Wodogłowie, astygmatyzm, wzmożone napięcie mięśniowe, refluks układu moczowego, epilepsja ogniskowa – to tylko część tego, co usłyszałam od lekarzy.

Rozwój psychoruchowy mojego dziecka jest opóźniony. Emil bardzo długo nie chodził i nie siedział samodzielnie. Dlatego regularna rehabilitacja jest dla Emila bardzo ważna. To nie tylko ćwiczenia – to codzienna praca nad jego sprawnością, samodzielnością i tym, aby mógł wykorzystywać swoje możliwości najlepiej, jak potrafi.
Turnusy rehabilitacyjne dają mu możliwość intensywnej pracy pod okiem specjalistów. Za każdym razem widzimy, że ta praca ma sens – pojawiają się nowe umiejętności, większa swoboda ruchu i małe, ale dla nas ogromnie ważne postępy. Dlatego chcielibyśmy, aby Emil mógł korzystać z takich turnusów regularnie, najlepiej kilka razy w roku.

Niestety, koszt jednego dwutygodniowego, intensywnego turnusu to około 15 000 zł. Przy regularnej rehabilitacji są to dla naszej rodziny ogromne koszty, których sami nie jesteśmy w stanie pokryć. Nie chcemy jednak rezygnować z tego, co przynosi Emilowi realne efekty. Chcemy dać mu jak najwięcej możliwości do rozwoju i dalszej pracy.
Dlatego prosimy Was o pomoc. Każda wpłata, niezależnie od jej wysokości, przybliża nas do kolejnego turnusu i kolejnych godzin ciężkiej, ale bardzo potrzebnej pracy. Pomóżcie nam walczyć o kolejne małe wielkie kroki synka. Dla nas każdy jego postęp jest ogromnym zwycięstwem!
Agnieszka, mama Emila
