
Kilka lat temu moje życie zamieniło się w koszmar! Proszę o Twoją pomoc w tej trudnej walce!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup peruki
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup peruki
Fundraiser description
Od kilku lat nieustannie walczę o swoje zdrowie, o normalność. Sprawdziłam już różne formy leczenia, spędziłam godziny w gabinetach lekarskich, mam za sobą liczne pobyty w szpitalach. Niestety moja codzienność jest trudna. Nie mogę pracować, przy każdym wyjściu z domu muszę bardzo na siebie uważać. Nigdy nie prosiłam innych o pomoc, ale dziś nie mam wyboru...
Wszystko zaczęło się w 2023 roku od problemów skórnych. Byłam w szoku, w końcu w dzieciństwie i okresie nastoletnim nigdy nie chorowałam. Z niepokojem obserwowałam, jak dolegliwości się nasilają. Już wtedy zaczęły stopniowo wypadać mi włosy. W pewnym momencie wiedziałam, że konieczne jest wsparcie specjalistów.
Pamiętam, że dosyć długo szukałam diagnozy. Odwiedziłam wielu specjalistów, przechodziłam kolejne badania. W końcu trafiłam do warszawskiej kliniki dermatologicznej, gdzie potwierdzono u mnie łuszczycę i atopowe zapalenie skóry. Zostałam zakwalifikowana do leczenia biologicznego, które w grudniu 2025 roku zostało przerwane. Niestety stan mojego zdrowia znacząco się wtedy pogorszył, pojawiły się też liczne powikłania.
Mój organizm był bardzo osłabiony. Wypadły mi wszystkie włosy, nie mam też brwi i rzęs. Dolegliwości skórne bardzo się nasiliły, a do tego lekarze potwierdzili u mnie limfadenopatię pachową i pachwinową obustronną. W maju 2026 roku przeszłam zabieg usunięcia węzłów chłonnych pachy lewej. Obecnie czekam na wynik badania oraz decyzje lekarzy dotyczące dalszego leczenia.

Moja codzienność jest trudna, a ja jestem wykluczona z wielu aktywności. Muszę bardzo uważać na światło słoneczne, nie mogę chodzić na basen, ani kąpać się w jeziorze. Moja skóra jest często zaczerwieniona, odczuwam też liczne dolegliwości. Mam jednak wsparcie rodziny, przyjaciół i znajomych. To oni wspierają mnie w chwilach bezsilności i smutku. Dzięki nim nie tracę nadziei, że jeszcze będzie lepiej.
Mam świadomość, że przede mną jeszcze długa i trudna droga, ale nie zamierzam się poddawać. Potrzebuję jednak stałej opieki specjalistów oraz odpowiednich lekarstw i maści. Chciałabym też zakupić perukę, która pomoże mi odzyskać choć odrobinę normalności i poprawić komfort mojego życia.
Gdy chodziłam do szkoły i wyobrażałam sobie początki dorosłości, myślałam, że wszystko będzie wyglądało inaczej. Zamiast studiowania, pracy, czy realizowania pasji, muszę odwiedzać kolejnych specjalistów i przechodzić nowe badania. Dlatego dziś chciałabym poprosić o Wasze wsparcie, ponieważ koszty tak niezbędnej opieki medycznej wciąż rosną. Każda, nawet najmniejsza wpłata to krok w stronę lepsze jutra! Będę Wam wdzięczna za okazaną pomoc i dobre słowo!
Emilia