

Tylko cztery tygodnie, by zebrać pieniądze na operację! Pomóż uratować nogi Eryka!
Fundraiser goal: Spłata zadłużenia za leczenie w klinice Aschau
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Spłata zadłużenia za leczenie w klinice Aschau
Fundraiser description
Dotychczasowe wsparcie, które od Was otrzymaliśmy jest nieocenione i czujemy ogromną wdzięczność za pomoc. Dzięki Wam Eryk jest już po operacji, która pozwoliła mu chodzić i wstać wózka...
Niestety, w ostatnim czasie okazało się, że konieczna będzie dodatkowa operacja kolan. Dlatego ponownie zwracamy się z prośbą o pomoc... Każda złotówka może sprawić, że Eryk będzie sprawniejszym chłopcem i zapomni o bólu!
-----
Oto nasza historia:
Ból bioder był już nie do wytrzymania. Prawie każdej nocy słyszałam, jak mój synek krzyczy z rozpaczy, a ja nie mogłam nic zrobić, by mu ulżyć... Bezsilnie patrzyłam na Eryka i zastanawiałam się, ile jeszcze da radę znieść! Moje matczyne serce krwawiło...

Eryk urodził się jako zdrowe dziecko, ale w szpitalu zarażono go gronkowcem złocistym. Chwilę później wdarła się sepsa, dawano mu raptem 1% szans na przeżycie. Umierając ze strachu o synka, niemal sama nie umarłam z powodu powikłań okołoporodowych. Mnie też nie dawano wielkich szans na przeżycie. W jednym momencie oboje leżeliśmy na OIOM-ie, balansując między życiem i śmiercią.
Przeżyliśmy, przetrwaliśmy najgorsze. Niestety, powikłania tamtych dni pozostaną z synkiem już na zawsze. Gronkowiec niemal „zjadł” staw biodrowy Eryka, roznosił się po jego organizmie niczym rak. Problemy ze sercem – fizjologiczne niedomykalności zastawek, niedoczynność tarczycy, niedowład spastyczny kończyn dolnych, zwichnięte biodra, niedobór wzrostu, skolioza, brak prawidłowego rozwoju psychomotorycznego, ADHD… Mogłabym tak wymieniać godzinami.

W Polsce nie dawali nam już żadnych szans, że Eryk stanie jeszcze kiedyś na własnych nogach. Odwiedziliśmy wszystkich najlepszych lekarzy w kraju i jedyne, co otrzymaliśmy, to gest bezradnie rozłożonych rąk. Dotarło do nas, że musimy szukać ratunku poza granicami kraju.
W ten sposób znaleźliśmy specjalistyczną klinikę w Niemczech. Tamtejsi lekarze podjęli się operacji biodra prawego z wydłużeniem ścięgien Achillesa...
I gdy już myśleliśmy, że jest coraz lepiej, gdy Eryk w końcu wstał z wózka i zaczął samodzielnie chodzić, a nawet jeździć na rowerze, okazało się, że konieczna jest dodatkowa operacja kolan.

Był to dla nas szok. Nie byliśmy na to kompletnie przygotowani. W kolanach Eryka po tym, jak zaczął samodzielnie chodzić powstały nieprawidłowości. Lekarze uprzedzili nas, że brak operacji ponownie doprowadzi Eryka do stanu, w którym nie będzie mógł chodzić i znów trafi na wózek!
W przeciągu czterech tygodni musimy zebrać potrzebą kwotę. Jej koszt to około 20 tysięcy złotych, do tego dochodzą koszty badań i konsultacji... Czasu mamy niewiele, a od tej operacji zależy przyszłość Eryka.
Prosimy o pomoc! Każda złotówka daje szansę na to, że syn uniknie powrotu na wózek!
Patrycja, mama