Fundraiser finished
Ewa Lupaszenko - main photo

"Jeśli stracimy córeczkę, stracimy sens istnienia..." - 8-letnia Ewunia walczy z białaczką❗️Ratuj życie!

Fundraiser goal: ratowanie życie: przeszczep szpiku i leczenie onkologiczne Ewuni

Fundraiser organizer:
Ewa Lupaszenko, 13 years old
Lublin, lubelskie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Starts on: 11 May 2021
Ends on: 18 June 2021
PLN 174,897(100%)
Donated by 4390 people

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0130153 Ewa

Fundraiser goal: ratowanie życie: przeszczep szpiku i leczenie onkologiczne Ewuni

Fundraiser organizer:
Ewa Lupaszenko, 13 years old
Lublin, lubelskie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Starts on: 11 May 2021
Ends on: 18 June 2021

Fundraiser description

Ewunia, nasza córeczka, ma 8 lat... Ma też białaczkę. Za nią piekło chemii, przed nią - ostatnia szansa w walce o życie... Leczenie musi rozpocząć się JAK NAJSZYBCIEJ - mamy coraz mniej czasu i coraz mniej nadziei... Błagamy o ratunek!

Ewa Lupaszenko

Pierwszego września jest dla nas wyjątkowym dniem - nie tylko dlatego, że zaczyna się szkoła. Ewa obchodzi wtedy urodziny. Mamy taką rodzinną tradycję, że ten dzień zawsze spędzamy nad morzem. Kąpiemy się, opalamy, jemy lody, wieczorem - obowiązkowy tort ze świeczkami... W zeszłym roku było tak samo, ostatni raz było "normalnie"... Już wtedy jednak czuliśmy, że coś złego dzieje się z naszą córeczką. Ewa nie miała apetytu, nie chciała jeść lodów ani urodzinowego tortu... Jej nóżki całe były w siniakach. Była słaba, gorączkowała... Z imprezy urodzinowej praktycznie od razu trafiliśmy do szpitala.

Kilka dni później usłyszeliśmy, że to objawy potwornej choroby - ostrej białaczki limfoblastycznej. W jednej sekundzie zawalił nam się świat... Białaczka, nowotwór krwi, choroba, która zabija. Patrzyliśmy na małą buzię Ewuni, na iskierki w jej oczach i ogarniało nas przerażenie na myśl, że kiedyś mogą one zgasnąć...

Ewa Lupaszenko

Niemal natychmiast zaczęło się leczenie. Trafiliśmy na onkologię... Nasza córka przypominała cień samej siebie, jednak nie zamierzaliśmy się poddać. Na szali leżało jej życie! Dni ciągnęły się w nieskończoność, a choroba odbierała nam więcej i więcej. Córeczka tak bardzo cierpiała, była jednak bardzo dzielna. Robiliśmy wszystko, żeby w szpitalu miała namiastkę normalności - Ewa rysowała, uczyła się zdalnie, zorganizowaliśmy nawet jej zajęcia on-line z jej nauczycielem angielskiego... Nikogo nie prosiliśmy o pomoc finansową — poradziliśmy sobie.

Potem nastąpiło bardzo trudne 100 dni... Ewa przeszła cztery bloki chemioterapii wysokodawkowej... Na samą myśl łzy napływają do oczu. Ewa przeszła chemię bardzo, bardzo ciężko... Wymiotowała, słaniała się na nóżkach, nie chciała jeść. Pukle jej ciemnych włosów wypadły, zostały na poduszce, a w czarnych oczach pojawił się strach... Dni i noce zlewały się w jedno, za oknami spieszyli się i chodzili do szkoły i pracy, a my byliśmy przy naszej córce, która walczyła o życie. Nasze dziecko musiało tyle przejść...

Metody leczenia niemal się wyczerpały. Teraz zostało nam albo modlić się o cud, albo walczyć o coś, co wydaje się niemożliwe - o przeszczep szpiku! Niestety, na Ukrainie, gdzie mieszkamy, nie wykonuje się przeszczepu od niespokrewnionego dawcy... Szansa na życie jest tylko za granicą.

Ewa Lupaszenko

Nasza córka została zakwalifikowana do przeszczepu w Turcji i chociaż jest on tak bardzo potrzebny, to całkowicie poza naszym zasięgiem finansowym. Nawet gdybyśmy sprzedali wszystko, nie damy rady sami uratować naszego skarbu. To nie może się tak skończyć, dlatego prosimy - pomóż nam!

Pomimo wszystkich trudności uważamy się za silną i szczęśliwą rodzinę, która poradzi sobie z tym wyzwaniem i wyjdzie z tego silniejsza... Nie dopuszczamy do siebie innego scenariusza niż tego, w którym Ewa pokona chorobę i będzie żyć. Ona jest wspaniałą dziewczynką, pełną życia, wesołą.... Marzy o dniu, w którym będzie mogła wrócić do swoich ulubionych tańców i nauczyć się jeździć na łyżwach.

Zegar odmierza czas, którego nie mamy... Ewa musi wylecieć na leczenie za granicę tak szybko, jak to możliwe. Najpierw musimy jednak uzbierać ogromną kwotę, której nie mamy...

Błagamy, pomóż nam uratować życie naszej córeczki!

Rodzice Ewuni

Select a tag
Sort by
  • Aleksandra Paterek
    Aleksandra Paterek
    Share
    PLN 10
  • Władysław
    Władysław
    Share
    PLN 50
  • Barbara
    Barbara
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 35
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate