

Pomimo traumatycznych przejść, chcę nadal normalnie żyć!
Fundraiser goal: Roczny koszt rehabilitacji
Donate via text
Fundraiser goal: Roczny koszt rehabilitacji
Fundraiser description
Mam na imię Ewa i mam 48 lat. 22 Lipca 1990 roku przeżyłam wypadek komunikacyjny na motocyklu. Doznałam wtedy złamania kręgosłupa na poziomie piersiowym TH-7 z uszkodzeniem rdzenia kręgowego.
Oprócz tego miałam też bardzo dużo różnych urazów wewnętrznych. Mój chłopak, który też uczestniczył w tym zdarzeniu, zmarł… Spędziłam wtedy 2 tygodnie na OIOM-ie.
Przeżyłam traumę. Mój stan był bardzo ciężki. Niezwykle trudno było mi otrząsnąć się z tej tragedii. Było momenty, kiedy czułam, że to się po prostu nie uda…

Wtedy przekonałam się jednak, ile mam w sobie siły. Przeszłam operację kręgosłupa i starałam się, mimo przeciwności przeżyć życie najlepiej jak umiem. Wyszłam za mąż, urodziłam córkę, która dziś ma już 18 lat. Jestem szczęśliwa, że udało się spełnić marzenie o rodzinie. Jestem wdzięczna sobie i losowi za tę szansę.
Od czasu operacji cały czas się rehabilituję. Mam skoliozę w odcinku lędźwiowym, pracuję nad stabilnością tułowia, wzmacniam ręce. Często pojawiają się też bóle rąk, łokcie tenisisty, spastyka, ból kręgosłupa... Rehabilitacja oraz sprzęt do ćwiczeń to duży nakład finansowy. Jest to jednak konieczne, bym mogła zminimalizować ból i utrzymać sprawność.
Bez tego, wszystko, co wypracowałam, zacznie się cofać, a tego boję się najbardziej. Potrzebuję Twojej pomocy w opłaceniu rehabilitacji. Bym mimo okrutnych wspomnień, mogłam nadal normalnie żyć…
Ewa