Walczę o swoje życie i o szansę dla innych kobiet. Czy mi pomożesz?

Closed
Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 55 people
10 300 zł (10,77%)
Goal
roczny zapas nierefundowanego leku Ibrance

Ewa Silska

Poznań, wielkopolskie

rozsiany nowotwór piersi

Started: 01 February 2019
Ends: 01 May 2019

Już kilkanaście lat, od kiedy dowiedziałam się, że mam raka piersi. Tyle lat walki... Mogłoby się wydawać, że po takim czasie to niemożliwe, by choroba nie odpuszczała! A jednak... Chemioterapia, radioterapia i hormonoterapia nie przyniosły rezultatów, ale wykończyły mój organizm, w którym coraz bardziej rozsiewa się rak. Lekarze zaczynają rozkładać ręce. Ich zdaniem jedynym ratunkiem jest lek Ibrance - nierefundowany w Polsce… Proszę o pomoc, bo mam dla kogo tu być!

Duch walki - tego nigdy rak mi nie odebrał. Mam go od zawsze i chyba właśnie dzięki temu każdego dnia wstaję i postanawiam sobie: nie mam mowy, by ten dzień był moim ostatnim! Nie wyobrażam sobie usiąść w fotelu z założonymi rękoma i czekać… Na co? Na śmierć? Bo na to, że pomoc od władzy przyjdzie sama, nie mam co liczyć. Właśnie dlatego mam za sobą mnóstwo manifestacji, spotkań w Ministerstwie Zdrowia i wiele innych akcji, byśmy my - ludzie z rakiem - mieli choć cień nadziei na lepszą przyszłość… Wywalczyliśmy dla chorych Polek program 3+1 - oznacza to, że przy zakupie trzech opakowań nierefundowanego, bardzo drogiego leku Ibrance, czwarte otrzymamy za złotówkę. Promocja życia, promocja na życie…

Ewa Silska

To właśnie ten lek, jeden jedyny, może pomóc mi pokonać raka. Przez ostatni rok, wraz z pomocą rodziny, po wydaniu wszystkich oszczędności życia mogłam go przyjmować.  Teraz pieniądze się już skończyły, znalazłam się pod ścianą… Blisko 10 tysięcy złotych - to koszt jednego opakowania, które wystarczy mi na miesiąc. Miesiąc mojego życia, wyrwanego paskudnej chorobie. To ogromne koszty dla zwykłej rodziny, nie do udźwignięcia. Dlatego bardzo proszę o pomoc…

Codzienność przed chorobą jest już tylko wspomnieniem, które przychodzi wtedy, gdy zamykam oczy. Czy kiedyś doceniałam to, co mam? Spełniałam się zawodowo, prowadziłam dwa sklepy, czułam, że dostałam od życia bardzo dużo. A potem przyszedł rak… Pomyślałam wtedy, że przecież nawet taką chorobę da się pokonać! Dziś wiem, że niestety nie zawsze. Standardowe leczenie, chociaż bardzo mnie osłabiło, w ogóle nie wpłynęło na raka. Nie było żadnych efektów, a choroba szalała...

Od wielu moje życie jest pełne wzlotów i upadków. Tak działa rak - daje chwile nadziei, wytchnienia, by nagle zamienić ją w miesiące cierpienia, leczenia, które wykańcza organizm. To wojna na to, kto dłużej wytrzyma litry palącej żyły chemii - ja, czy rak? Niestety, u mnie okazało się, że wróg ma się całkiem nieźle, za to mój organizm jest doszczętnie zniszczony, nie ma już siły do walki z nim…

Ewa Silska

Walczę z rakiem i z systemem, by kobiety, takie jak ja, miały szansę przeżyć. Tylko Ibrance sprawia, że jeszcze tu jestem, cieszę się życiem, każdą jego chwilą. Gdy masz śmierć za plecami, doceniasz nawet sekundy, które możesz spędzić w gronie najbliższych. To jest w życiu najważniejsze… Mam wspaniałą rodzinę, wnuki, przyjaciół. Pragnę żyć, a moje życie jest dzisiaj w rękach ludzi o dobrych sercach, którzy dadzą mi szansę. Proszę bądź pośród nich…

Chciałabym jeszcze prosić wszystkie kobiety w Polsce: matki, córki, siostry i przyjaciółki - łączmy się! Dzisiaj ja, jutro może być każda z Was. Walczmy o siebie, bo nikt za nas tego nie zrobi....

Ewa

Loading...

4,66 zł

Adquesto

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 55 people
10 300 zł (10,77%)