Błąd lekarza prawie ją zabił❗️Tylko my możemy pomóc Ewuni...

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 203 people
13 873,20 zł (10,86%)
To reach our goal: 113 786,80 zł
Donate Donate
Goal
przeszczep komórek macierzystych, by odbudować uszkodzony mózg

Ewa Pachulska, 10 years

Starowa Góra, łódzkie

Mózgowe Porażenie Dziecięce, padaczka, autyzm

Started: 13 November 2019
Ends: 13 February 2020

Poprzednie zbiórki

31 046,17 zł (51,19%)
przeszczep komórek macierzystych, by odbudować uszkodzone struktury w mózgu Ewy

1 842

25.07.2017 - 01.12.2017

przeszczep komórek macierzystych, by odbudować uszkodzone struktury w mózgu Ewy

1 842

31 046,17 zł

25.07.2017 - 01.12.2017

Gdy Ewunia przyszła na świat, rozegrał się horror. Ci, którzy mieli ją chronić i leczyć, skrzywdzili ją; błąd lekarza spowodował, że córeczka urodziła się martwa. To miał być cud narodzin. Tymczasem stał się koszmarem… 

Była wyczekana, wymarzona. Lata starania się, dwie ciąże pozamaciczne. Ewa urodziła się w 39. tygodniu ciąży, była wtedy zdrowym, donoszonym dzieckiem. Gdy wywołano poród, doszło do rażącego zaniedbania ze strony personelu medycznego. Lekarz zbagatelizował złe wyniki KTG. Biegli orzekli później, że już o północy powinno w trybie natychmiastowym wykonać się cesarskie cięcie, bo tętno dziecka drastycznie spadło. Tymczasem lekarz takiej decyzji nie podjął - kazał dalej rodzić naturalnie. Ewa przyszła na świat o 2.55. Przez 3 godziny niedotlenienie narastało, a ona, zaplątana w pępowinę, powoli umierała.

Ewa Pachulska

Ewa po narodzeniu nie dostała żadnego punktu w skali Apgar... Jej serduszko nie biło przez 5 minut. Nie wiadomo, jak długo nie biło w ogóle… Była wiotka. Martwa. Nie wykazywała żadnych funkcji życiowych, nie oddychała. Doszło do ogromnych, nieodwracalnych zmian w mózgu.

Płakaliśmy i modliliśmy się – tylko tyle mogliśmy zrobić.  Ewunia przeżyła, ale było z nią tak źle, że nie była w stanie nawet płakać. Zapłakała cichutko dopiero, gdy miała miesiąc… Długo nawet nie mogliśmy jej dotknąć. Ewa nie patrzyła na nas, miała oczy pływające, nieobecne. Zero kontaktu, jakbyśmy trzymali w ramionach szmacianą lalkę!

Ewa Pachulska

Inni rodzice wracają z maluchem do domu autem, Ewę zawiozła karetka, bo nie przeżyłaby kilka minut bez aparatury. Co kilka minut, nieważne w dzień, czy w nocy, trzeba było uruchamiać ssak, bo nie miała odruchu ssania i połykania. Szybko musieliśmy nauczyć się nie tylko, jak być mamą i tatą - ale przede wszystkim, jak być mamą i tatą ciężko niepełnosprawnego dziecka. 

Lekarze prognozowali, że Ewa będzie roślinką – dzieckiem leżącym, z którym nie będzie żadnego kontaktu. Nie mogliśmy się z tym pogodzić. Gdy tylko wróciliśmy z córeczką do domu, zaczęliśmy rehabilitację.  Na pierwszych zajęciach Ewunia leżała na piłce bezwładnie jak worek piasku. Dziś nasza córeczka samodzielnie chodzi, używa rączek, połyka jedzenie! Niedotlenienie podczas porodu spowodowało jednak tak rozległe uszkodzenia w mózgu, że córeczka jest upośledzona. Choruje na Dziecięce Porażenie Mózgowe, padaczkę i autyzm, ma także dużą wadę wzroku. 

Ewa Pachulska

Gdy medycyna dała w końcu nadzieję na polepszenie stanu córeczki, wiedzieliśmy, że zrobimy wszystko, by z niej skorzystać. Komórki macierzyste mają odbudować to, co uszkodzone w mózgu. Dawcą była jej siostrzyczka Alicja. Ewa jest po pierwszej serii podań. Pieniądze na leczenie udało się zebrać tylko dzięki pomocy ludzi o dobrych sercach... Takich jak Ty. Bez tego nie mielibyśmy szans! Baliśmy się mieć nadzieję, ale udało się - córeczka zmieniła się nie do poznania.  Jest bystrzejsza, szuka kontaktu z nami i siostrzyczką... Największy problem był z tym, że Ewa nie umie panować nad emocjami, miała ataki agresji i autoagresji. Teraz ma je znacznie rzadziej! Zauważa też swojego pieska Coco, przytula ją i głaszcze... Po 7 latach walki Ewa zaczęła sama siadać na nocnik! Poprawił się także wzrok. Rehabilitantka, która prowadzi Ewę od 3. miesiąca życia, jest zachwycona postępami!

Widząc takie efekty, zdecydowaliśmy się na kolejne podania komórek. NFZ nie refunduje jednak leczenia! Musimy zapłacić za niego sami, a każde podanie kosztuje kilkanaście tysięcy złotych... Rehabilitacja Ewy i opieka nad nią pochłania ogromne koszty - wizyty u specjalistów, leki, suplementy, sprzęt medyczny.

Ewa Pachulska

OBEJRZYJ MATERIAŁ O EWUNI W PROGRAMIE "INTERWENCJA"

To wciąż boli – świadomość, że ona byłaby zupełnie zdrowym dzieckiem, gdyby nie błąd lekarza. Szpital ukarał naganami cały zespół medyczny - 5 osób. Lekarz przyjmujący poród został skazany na karę 5 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz na grzywnę. Od 10 lat walczymy ze szpitalem o rentę dla Ewy i odszkodowanie za zniszczenie jej życia. Sąd I instancji odrzucił nasz pozew w całości... Czekamy z nadzieją na apelację. Mamy nadzieje, że kiedyś sprawiedliwości stanie się zadość… Myśleliśmy, że już nie będziemy musieli prosić nikogo o pomoc… Niestety, sprawa potrwa jeszcze minimum rok i zakończy się nie wiadomo jakim wyrokiem…

Prosimy o Twoją pomoc, bo to nasza jedyna szansa. Walczymy o naszą córeczkę, musimy. Chcemy odwrócić choć część skutków, które spowodował cudzy błąd...

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 203 people
13 873,20 zł (10,86%)
To reach our goal: 113 786,80 zł
Donate Donate