
Nasz synek urodził się z poważną wadą rączki! Jedyną szansą dla niego jest kosztowna operacja! POMÓŻ!
Fundraiser goal: Nierefundowana operacja, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Nierefundowana operacja, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Święta Bożego Narodzenia to niesamowity okres w roku – pełen radości i wzruszeń. Te w 2022 roku były dla nas szczególnie piękne. To właśnie wtedy powiedzieliśmy sobie „tak”, a zaraz potem doświadczyliśmy świątecznego cudu! Po długich staraniach dowiedzieliśmy się, że zostaniemy rodzicami. Myśleliśmy, że nic nie jest w stanie odebrać nam radości, którą wtedy czuliśmy...
Przez cały okres ciąży wyczekiwaliśmy dnia, w którym nasze dziecko przyjdzie na świat i po raz pierwszy będziemy mogli je wziąć w ramiona. Do pewnego momentu wszystko przebiegało idealnie. Jednak, gdy otrzymaliśmy wyniki badania połówkowego, byliśmy w szoku. Pojawiło się wtedy podejrzenie, że nasze maleństwo w prawej rączce ma tylko trzy paluszki!
Bardzo się baliśmy, a w naszych głowach krążyło mnóstwo pytań: Dlaczego? Jak to możliwe? Co będzie dalej? A jednak... 24 sierpnia 2023 roku na świat przyszedł Filipek. Już podczas porodu lekarze potwierdzili, że ma on tylko trzy palce w prawej ręce, ale to nie był koniec... Dowiedzieliśmy się, że te paluszki są zrośnięte, co automatycznie utworzyło duży przykurcz!
Choć w naszych sercach zagościł niepokój i liczne obawy, to jednego byliśmy pewni – zrobimy wszystko, by pomóc naszemu maleństwu! Od razu po wyjściu ze szpitala zaczęliśmy szukać specjalisty, który nas przyjmie i pokieruje, co zrobić dalej. Dzięki temu już w grudniu 2023 roku Filipek przeszedł swoją pierwszą operację rozdzielenia dwóch paluszków, a cztery miesiące później obył się drugi zabieg.

To był dopiero pierwszy krok w tej walce o lepsze jutro. Następnie musieliśmy znaleźć specjalistę, który pomoże nam uwolnić paluszki synka z przykruczu, ponieważ bardzo przeszkadzało to w normalnym funkcjonowaniu. Najpierw Filip otrzymał ortezę zakładaną na noc, jednak nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów.
W końcu trafiliśmy do kliniki, która dała nam nadzieję. Już po pierwszej konsultacji otrzymaliśmy szansę na przeprowadzenie operacji, która pomogłaby naszemu synkowi. Po niej konieczna będzie dalsza rehabilitacja. Niestety taki zabieg nie jest refundowany, a jego koszt jest dla nas po prostu ogromny...
Jako rodzice robimy wszystko, by dać naszemu dziecku lepsze życie, by mogło normalnie funkcjonować. Jednak kwota, którą otrzymaliśmy, jest w tej chwili dla nas nieosiągalnym wyzwaniem. Dlatego dziś chcielibyśmy zwrócić się do Was z wielką prośbą o wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata przybliży nas do tego upragnionego celu. Proszę, zawalczcie z nami o przyszłość Filipka!
Rodzice
