
Nasz syn dostał 1 punkt w skali Apgar❗️POMOCY!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne
Fundraiser description
Z utęsknieniem czekaliśmy na przyjście na świat naszego syna, Filipa. Ciąża przebiegała prawidłowo, nie było żadnych niepokojących objawów. Dzień porodu jednak zweryfikował wszystko. Nasz syn urodził się z 1 punktem w skali Apgar!
Nasz syn przeżył, ale konsekwencje, z jakimi musi się mierzyć, są tragiczne. Gdy Filip miał 5 miesięcy, zauważyliśmy, że nie podnosi główki. Czerwona lampka zaświeciła się w naszych głowach. Wiedzieliśmy, że coś jest nie tak.
Zaczęliśmy szukać pomocy. Błądziliśmy po lekarzach, wykonywaliśmy mnóstwo badań. Chcieliśmy dowiedzieć się, co dolega naszego dziecku, żeby móc mu pomóc. Dziś już wiemy, że nasz syn zmaga się z niepełnosprawnością intelektualną.

Zjeździliśmy chyba wszystkie możliwe ośrodki w Polsce, żeby zapewnić Filipowi najlepszą opiekę. Rehabilitacje, liczne turnusy i specjalistyczne zajęcia... Wszystko po to, by wypracować jak najwięcej umiejętności.
Dzięki specjalistycznej opiece widzimy efekty. Cieszymy się z każdych, nawet minimalnych postępów. Niestety, mimo to nasz syn wymaga stałej, całodobowej opieki. Choć potrafi się samodzielnie poruszać, wymaga to od niego skupienia i wielu sił. Potrzebuje pomocy przy większości codziennych czynności – przy higienie, jedzeniu, ubieraniu się.
Filip nie mówi. Potrafi wypowiedzieć jedynie kilka słów, które zrozumiałe są tylko dla niego i dla nas, rodziców. Mimo to umie wskazać palcem, czego potrzebuje. Od niedawna także uczy się porozumiewać za pomocą mówika.

Oprócz tego u Filipa zdiagnozowano liczne choroby neurologiczne, a także schorzenia endokrynologiczne, metaboliczne, zaburzenia enzymatyczne, choroby zakaźne i choroby układu krwiotwórczego. Tak wiele diagnoz i jeden człowiek. Dlaczego akurat nasz syn został dotknięty taką tragedią?
Nasza codzienność wiąże się z ogromnymi wyzwaniami, którym coraz trudniej nam sprostać. Oboje jesteśmy już na emeryturze, a nasze siły coraz częściej nas opuszczają. Mimo to staramy się, jak możemy zadbać o nasze dziecko. Wciąż marzymy o tym, by Filip był samodzielny. Wiemy jednak, że to nigdy się nie spełni.
Pragniemy jednak zrobić wszystko, by jego życie było prostsze. Niestety, to wiele kosztuje. Nasze finanse są ograniczone, dlatego nie jesteśmy w stanie sprostać wydatkom, które generuje specjalistyczna opieka nad naszym dzieckiem. Zwracamy się więc z prośbą o wsparcie. Każdy, najdrobniejszy gest to dla nas ogromna nadzieja na lepszą przyszłość.
Rodzice Filipa
