Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Chcę być znowu samodzielny! Proszę o pomoc!

Franciszek Michalik
Fundraiser finished

Chcę być znowu samodzielny! Proszę o pomoc!

Fundraiser goal:

Roczna intensywna rehabilitacja, krzesło schodowe

Entity submitting the fundraiser: Fundacja Sedeka
Franciszek Michalik, 63 years old
Jeżowa, śląskie
Stan po udarze mózgu - niedowład prawej strony, afazja
Starts on: 12 February 2020
Ends on: 04 September 2021

Fundraiser description

Los uświadomił mi, że wszystko może zmienić się z dnia na dzień, a życie jest bardzo kruche. Jednego dnia byłem pełen sił, następnego – obudziłem się na szpitalnej sali, nie wiedziałem, gdzie jestem ani nie pamiętałem, co się wydarzyło. Później dowiedziałem się, że do szpitalnego łóżka przykuł mnie udar lewej półkuli mózgu. Na początku nie docierało do mnie to, co się stało...

Zawsze byłem człowiekiem aktywnym, przysłowiowo “nie mogłem usiedzieć w jednym miejscu”. Przyjaciele nazywali mnie złotą rączką. Uwielbiałem pracować, spełniałem się, gdy byłem w biegu. Nigdy nie myślałem nad tym, że pewnego dnia moje życie może się zatrzymać, że mogę być chory i niesamodzielny. Potrzebowałem kilku tygodni, aby zrozumieć, jak teraz będzie wyglądać moje życie.

Nie mogłem samodzielnie wstać. Udar spowodował niedowład całej prawej strony mojego ciała. Stałem się kimś, kto porusza się na wózku inwalidzkim i potrzebuje pomocy nawet w czynnościach samoobsługowych. Nie mogę mówić. Afazja sprawiła, że rozmowa jest niemożliwa i jedyną dostępną dla mnie formą kontaktu z bliskimi jest pisanie. Tak naprawdę istnieję nadal dzięki mojej ukochanej żonie Jadzi. To ona w chwili, kiedy trafiłem do szpitala, była przy mnie i teraz jest moją opoką i wsparciem. Walczy o mnie z całych sił, a ja nie mogę się poddać. 

Nie marzę o tym, co było kiedyś, ale chciałbym być znów samodzielny. Wyjść na spacer, zaparzyć herbatę. Dla mnie jedynym ratunkiem jest bardzo intensywna rehabilitacja, nawet 2-3 godziny dziennie. Muszę wzmacniać mięśnie, pragnę nauczyć się na nowo mówić. 

Wiem, że jest przy mnie Jadzia, moja cudowna żona i to jest dla mnie najważniejsze. Wierzę, że jeśli tylko będę mieć środki finansowe, to odzyskam część swojego dawnego życia. Zrobię to dla niej, by nie musiała cierpieć z powodu mojej krzywdy. Z całego serca proszę o pomoc.

Follow important fundraisers